Niedziela 20 Maja 2012
Imieniny: Bazyl, Aleksander
Ikona pogoda

21°C

Pogoda w Chełmie

Ciśnienie: 1014 hPa

Wiatr: 9 km/hIkona pogoda

Katalog Firm

ZNAJDŹ
ofertę dla siebie

Bądź z nami

5592458
Skype Me™! eChelm.pl
535 363 000
redakcja
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Wiesz o czymś ważnym?
Podziel się z nami!

Partnerzy


Kat na wolności. Dlaczego?
28.01.2009.
43-letniej Alicji S. nie poznają nawet córki. Ma złamany nos, jej twarz pokrywają ciemnobrunatne siniaki, krwiaki. Kobieta twierdzi, że tak skatował ją „Edi” - Edward Ś., a potem zostawił nieprzytomną na drodze.

Mimo że policja niemal od razu wiedziała o pobiciu, brutalowi włos z głowy nie spadł. A według relacji pokrzywdzonej i jej bliskich, sprawca jeszcze odgraża się, że: „Jeszcze niejednej suce tak wpier...!”. - Pracuję w szpitalu od 23 lat i jeszcze tak zmasakrowanej kobiety nie widziałam - mówi pielęgniarka z chełmskiej izby przyjęć. - Jej twarz to spuchnięta, krwawa maska! Wszystkie tu byłyśmy przerażone, gdy ją zobaczyłyśmy.

Alicję S. przywieziono do szpitala w niedzielę, 18 stycznia. Ekipa karetki, którą wezwano do Turki (gm. Dorohusk), gdzie pokrzywdzona mieszka z dziećmi, była pewna, że okładano ją jakimś drągiem. 43-latka miała kłopoty z równowagą i praktycznie nie widziała - potężne krwiaki zasłaniały oczy.

REKLAMACzytaj dalej ↓
Poprzedniego dnia, wieczorem Alicja S. wracała od córki, która mieszka na drugim końcu Turki. Około godz. 20 przechodziła obok miejscowego sklepu. Wstąpiła na zakupy… Pozostała w domu trójka dzieci zobaczyła ją dopiero rano.

- Nie wiem, o której mama wróciła - mówi Justyna. - Przyszła do kuchni na śniadanie. Ten widok zapamiętam do końca życia. Zamiast twarzy była tylko jedna rana. Krew była wszędzie. „Mamo, kto ci to zrobił?” - pytałyśmy, a ona płakała razem z nami. Potem ręcznikami i chustkami ścierałyśmy krew, żeby coś widziała, a te strupy odpadały i otwierały się rany.

Karetka pogotowia, wioząca Alicję S. do szpitala, minęła się z policyjnym radiowozem. Policję wezwali domownicy, którym poszkodowana opowiedziała o pobiciu. - On ją tak stłukł, bo jak wszyscy wyszli i zostali w sklepie sami, rzucił się na Alkę i chciał zgwałcić. Broniła się, dlatego tak ją okładał pięściami - mówi Marek. - Widział to nasz sąsiad. Sam do mnie zadzwonił i mówił, że gdy przejeżdżał koło sklepu, Edward Ś. kogoś bił.

Edward Ś. trafił na posterunek w Dorohusku jeszcze tej samej niedzieli, ale po niespełna dwóch godzinach został zwolniony do domu. Policjanci stwierdzili, że nie mają podstaw do zatrzymania mężczyzny. Co zeznał „Edi”, policja nie ujawnia. Można jednak domyślić się, że przedstawił zupełnie inną wersję zdarzeń i do niczego się nie przyznał. W tym samym czasie lekarze starali się nastawić nos skatowanej kobiety.

- To jakaś farsa. On ją przecież mógł zabić. Pobił, skopał i zostawił nieprzytomną pod sklepem, a sam poszedł do domu - mówi brat poszkodowanej. - Alka to wszystko zeznała. A Edi dalej siedzi w sklepie, jak gdyby nigdy nic? Dlaczego? Policja zapewnia, że intensywnie ustala okoliczności zajścia.

- Sprawę pobicia prowadzi komisariat w Dorohusku. Czekamy teraz na obdukcję lekarską - mówi Henryk Marciniak, rzecznik chełmskiej komendy. - Im się po prostu nie chce - uważają córki skatowanej kobiety. - Tydzień trzeba czekać, żeby policjant dowiedział się, co on zrobił naszej mamie? A on się z tego śmieje! Nikogo to nie interesuje. Ale my tego tak nie zostawimy!

Jacek Góra

Logo Nowy Tydzień

Więcej na ten temat:

Brutal z Turki przed sądem


Odsłon: 223

  Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł
Komentarz RSS
Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, by reklamować swoją witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', że widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w Twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisano zły kod bezpieczeństwa.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach portalu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Nim opublikujesz komentarz, zastanów się, czy jest on zgodny z zasadami dobrego wychowania i czy nie narusza dóbr osobistych innych osób. Pamiętaj, że zgodnie z art. 212 k.k. i art. 216 k.k. za przestępstwa zniesławienia i znieważenia grozi kara grzywny, kara ograniczenia lub pozbawienia wolności. Szanujmy się wzajemnie i nie zapominajmy, że internet jest częścią przestrzeni publicznej.

Imię:
Tytuł:
Komentarz:

Kod:* Code
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

 

Reklama

Ogłoszenia

Polecane wideo