|
Pomóż sarnom przetrwać zimę |
|
04.03.2010. |
|
Nie tylko mroźna zima i zalegający śnieg są przyczyną śmierci zwierząt dziko żyjących. W większości obwodów łowieckich okręgu chełmskiego stwierdzono w ostatnim okresie liczne przypadki zagryzień. Wydarzenie ze Strzyżowic w województwie lubelskim jest, niestety, najlepszym tego potwierdzeniem.
Tam wałęsające się psy zagryzły tylko w jednym miejscu dwanaście saren. Nasuwa się pytanie: gdzie się podziali obrońcy zwierząt, robiący larum z każdego zastrzelonego przez myśliwych zdziczałego psa i kota? Dlaczego nie stają w obronie tych zwierząt? Wieloletni trud hodowli i selekcji legł w gruzach. Wśród zagryzionych saren było kilka kotnych kóz, które na wiosnę miałyby potomstwo. Nasila się problem psów i kotów utrzymywanych w gospodarstwach i puszczanych samopas na noc poza granice zabudowań. Te zwierzęta wywierają silną presję na zwierzynę dziką i to nie tylko drobną, powodując redukcję pogłowia, ale także wprowadzają ogromny niepokój w łowisku. Możliwości ucieczki po śnieżnych, grząskich zaspach są ograniczone. Ilość zwierząt zabijanych przez tak zwane „drapieżniki antropogeniczne” jest bardzo trudna do oszacowania. Nie chcąc winą obarczać wszystkich właścicieli czworonogów, myśliwi zrzeszeni w Polskim Związku Łowieckim zwracają się z gorącym apelem do wszystkich ludzi dobrej woli o trzymanie czworonożnych obrońców domostw i posesji w zamknięciu. Dajmy tym samym szanse doczekania wiosny dla strudzonych zimą zwierząt. Pomóżmy sarnom przetrwać zimę!
 Odsłon: 214
|