|
Wierzycie w przesądy? Jeśli tak, warto przed ślubem wszystko zaplanować tak, by potem nie zwalać winy na pecha. Jeśli zaś kpicie z zabobonów, z przymrużeniem oka poczytajcie, czego niektórzy się naprawdę obawiają…
Wystrzegają się maja
Każdy chyba wie, że najpopularniejszymi miesiącami ceremonii ślubnej są te, które w swej nazwie posiadają literkę „r”, najgorsze zaś to kwiecień i maj.
- Niektóre pary jednak specjalnie wybierają te zdradliwe miesiące, by przełamać pecha – mówi Agnieszka Pastuszak-Maksim, chełmski fotograf ślubny. – Spotkałam kiedyś szaloną parę, która celowo wszystko robiła na opak. Chcieli udowodnić zabobonnym rodzicom, że szczęście w życiu zależy wyłącznie od nich. I chyba się im udało. Od 5 lat są wyjątkowo szczęśliwym i kochającym się małżeństwem.
Prawdopodobnie najlepszym dniem na ślub jest nadal sobota, a uroczystość odbywać się powinna w kościele, w którym ochrzczono narzeczoną.
Suknia to niespodzianka
Najważniejszą zasadą jest zakaz oglądania lub wybierania sukni ślubnej przez narzeczonego. Złamanie jej grozi niezgodą w małżeństwie. Poza tym kreację ślubną można zakładać tylko w sytuacjach tego wymagających, np. podczas przymiarek. Przechadzanie się i pokazywanie w sukni jest zdecydowanie zabronione.
Szczęśliwe dodatki
Stałym elementem przy ubieraniu się panny młodej jest zasada: coś białego (gwarantuje czystości uczuć), coś niebieskiego (wierność przyszłego małżonka), coś pożyczonego (aby zapewnić sobie przychylność rodziny męża), coś starego (by w trudnych chwilach nie zabrakło pomocy rodziny i przyjaciół) i coś nowego (aby żyć w dostatku). Panny młode powinny szczególnie wystrzegać się w tym dniu pereł, które ponoć przynoszą nieszczęście.
Uwaga na welon!
Panna młoda, idąc do ołtarza, nie powinna oglądać się za siebie i broń Boże niech nie sprawdza, czy welon dobrze się układa! To może być zły znak. Najlepiej jak druhna zrobi to za nią…
Nie ma powrotu…
Pod żadnym pozorem przyszli małżonkowie nie mogą zawracać z drogi do wyznaczonego wcześniej celu. Jeżeli czegoś zapomnieli, muszą skorzystać z pomocy rodziny lub przyjaciół. Nie wolno im także robić zbyt długich postojów, bo mogą one zaważyć na ich życiu małżeńskim…
Pogoda dobrze wróży
Ładna pogoda to pomyślna wróżba, zapewniająca przyszłym małżonkom szczęście. Niedobrze, gdy w czasie ceremonii słońce przybierze czerwona barwę lub gdy słychać grzmoty. Za to mały, delikatny deszczyk w dniu ślubu to oznaka Bożego błogosławieństwa.
Gołębie wskazane
Jeżeli przed ceremonią młodzi zobaczą gołębia lub srokę, mogą być pewni, że przyniesie im to szczęście. Dużo gorzej, jeżeli będzie to wrona lub kruk…
Obrączki na miejscu
Złym znakiem jest, jak zgubi się lub zapomni obrączki na swój własny ślub! Uwaga też, by ich nie upuścić! Gdy jednak dojdzie do takiej sytuacji, to schylić się po nie może tylko ksiądz, ministrant, urzędnik lub świadek.
Całus konieczny, próg niebezpieczny
Po zakończeniu uroczystości zaślubin, młoda żona powinna pilnować, aby jej wybranek ją pocałował, co ma świadczyć o jego wierności.
Każda panna młoda musi pamiętać też, iż w momencie przechodzenia przez próg nie może się potknąć! Jeżeli tak się stanie, grozi jej ściągnięcie nieszczęścia nie tylko na siebie, ale także na swoją nową rodzinę. Dlatego małżonek powinien przenieś pannę młodą przez próg!
Taniec ma być prosty
Nowożeńcy jako pierwsi powinny wyjść na parkiet i wykonać pierwszy taniec. I uwaga! Jeśli plączą się im nogi, to w życiu może być podobnie - będą zmierzać w różne strony…

Odsłon: 671
|