| Taksówki |
|
Towarzyszą nam na co dzień. W pracy, zabawie, zakupach, w czasie załatwiania różnych spraw. Bywa, że przychodzą w nich na świat dzieci. |
|
| Czytaj całość |
| Czy silniki Diesla mają przyszłość? |
| 22.12.2008. | ||||||||||
|
Na początku grudnia pisała o tym Rzeczpospolita: ,,Rosnąca zależność Europy od importowanego oleju napędowego skłania Komisję Europejską do postawienia pytania o źródło zakupów paliw. Obecnie Europa importuje ok. 34 mln t oleju napędowego, głównie z Rosji, ale przy tym tempie wzrostu popularności samochodów z silnikami wysokoprężnymi import może sięgnąć 67 mln t w 2020 roku - wynika z raportu przygotowanego przez firmę konsultingową Purvin & Gertz na zlecenie Komisji Europejskiej" Dalej dziennikarz przedstawia wyliczenia, jak bardzo nie opłaca się już używać aut napędzanych tego rodzaju paliwem. To jednak tylko część prawdy. Faktycznie, jeśli porównać cenę małego Opla Corsy z oboma rodzajami silników i liczyć oszczędności, które przyniesie mniej paliwożerny Diesel, to okazuje się, że nie zrekompensują one kosztów poniesionych przy zakupie auta. Wszakże jest też druga strona medalu - silniki wysokoprężne są głównie używane w transporcie samochodowym, a tu pozostaną bezkonkurencyjne.
W ciężarówce oszczędność jest o wiele większa, a 100 tys km. potrafi ona pokonać w jeden rok. Dlatego producenci samochodów będą dalej produkowali silniki wysokoprężne i finansowali ich rozwój. Pamiętajmy, że nowoczesny diesel z wtryskiem bezpośrednim wykazuje sprawność na poziomie 35-45 proc, podczas gdy silnik benzynowy o podobnych parametrach zaledwie 26-30 proc. To tak jakby mieć dwa piece, z których jeden z łopaty węgla nagrzeje mieszkanie do 26 stopni, a drugi do 35. Kiedy mowa o sprawności to pamiętajmy jak to jest ważne dla ekologii. Efektywniejsze wykorzystanie energii cenne jest już samo w sobie. Ale zaletą silników Diesla jest też to, że emitują do atmosfery mniej dwutlenku węgla. Mniej palą to i wytwarzają mniej spalin. A oczyszczanie tychże jest już na poziomie porównywalnym z silnikami benzynowymi. Wiele pomógł stosowany powszechnie precyzyjny wtrysk paliwa - dzięki niemu cała mieszana dostarczona do komory ulega prawie całkowitemu spaleniu. Pozostaje obniżenie emisji dwutlenku siarki, ale tu wiele do powiedzenia mają rafinerie, które produkują odsiarczone paliwo. Według dyrektyw unijnych od 2009 roku olej napędowy na rynku europejskim będzie mógł zawierać do 10 ppm siarki. Producenci zapowiadają, że z diesla, który swoimi osiągami już powoli zaczyna przewyższać jednostki benzynowe mogą wyciągnąć jeszcze więcej. Do tego ciągle jeszcze droższy silnik, w przeciwieństwie do paliwa, tanieje. Jego produkcja jest coraz powszechniejsza. Na rynku pojawiały się już modele, które były napędzane tylko takimi silnikami, choćby oferowana przez Fiata Croma. No dobrze, ale co nam po silniku, do którego może zabraknąć paliwa? Analitycy potwierdzają, że ceny oleju rosną z powodu niedostatku. Ale uspokajają też, że producenci będą reagowali na potrzeby rynku. W końcu wytworzenie oleju jest prostsze i tańsze niż produkcja benzyny. Oba rodzaje paliwa są pochodną ropy naftowej. Zdaniem Szymona Araszkiewicza, analityka rynku paliw, mogą pojawić się przejściowe trudności, ale nie może być mowy o braku paliwa. - Jego ewentualny niedobór wpłynie na cenę. Jednak rafinerie już przygotowują się na rosnący popyt. Te inwestycje niebawem zaowocują większą produkcją - mówi Szymon Araszkiewicz. źródło: moto.money.pl Odsłon: 1210
|
||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|