|
Każda kobieta wie, że ślubny bukiet to nie byle dodatek do kreacji i jego wyboru lekceważyć nie wolno. Dlatego warto dużo wcześniej zastanowić się, jak ma wyglądać i kto ma go zrobić.
Przede wszystkim należy zacząć od wyszukania kwiaciarni, w której chcemy zamówić wiązankę. Nie warto się z tym spieszyć i wybierać pierwszej lepszej. Zanim się zdecydujemy, obejrzyjmy ofertę przynajmniej kilku salonów z kwiatami.
Sprawdźmy też profesjonalizm osób, które mają nam bukiet przygotować. Jeśli poproszą o zdjęcie sukni ślubnej bądź przynajmniej jej dokładne opisanie, to już dobry znak… Kwiaty muszą przecież pasować do całości. Pamiętajmy również, że bukiet powinien być także dobrze dobrany do fryzury. Czasami upinamy podobny element kwiatowy we włosach. Warto też dyskretnie rozejrzeć się po wnętrzu kwiaciarni, czy wiszą w niej dyplomy ukończenia kursów i szkoleń florystycznych. Bo do stworzenia pięknego bukietu trzeba mieć polot i trochę praktycznych umiejętności.
Panna młoda powinna już wcześniej zainteresować się, co jest obecnie modne. Najlepiej prześledzić portale internetowe, branżową prasę, poczytać porad specjalistów, popytać znajomych…
Generalnie zasada jest prosta - do eleganckiej sukni dobieramy bukiet bardziej okazały, do luźnej kreacji pasują nawet skromne margerytki czy słoneczniki. Do sukni z bufkami i szeroką spódnicą lub sukni - bombki specjaliści nie radzą dokładać okrągłego bukietu.
Warto też wiedzieć, że nie powinno być w bukiecie kalli ani chryzantem, ponieważ te kwiaty kojarzą się raczej z uroczystościami żałobnymi. Najczęściej kwiaciarnie oferują orchidee, róże i gerbery – białe i kremowe, bo to tradycyjne ślubne kolory.
- Panna młoda powinna też pamiętać, że podczas przysięgi i zakładania obrączek bukiet musi zostawić na klęczniku lub dać do potrzymania stojącym tuż za nią świadkom. To wbrew pozorom dosyć istotna uwaga – mówi Agnieszka Pastuszak-Maksim, chełmski fotograf ślubny. – Po pierwsze, nie będzie przeszkadzał podczas zakładania obrączki ukochanemu, po drugie, nie zasłoni i nie popsuje efektu ślubnych fotografii. Każdy przecież chciałby mieć jak najlepiej uchwycony ten piękny moment. Niestety, niekiedy fotograf nie ma pola manewru, bo kwiaty zasłaniają ręce, a po ołtarzu w poszukiwaniu dobrego ujęcia „kręcić się” za bardzo nie może…
Foto: Agnieszka Pastuszak-Maksim maxMedia

Odsłon: 614
1. wuywXejOu Napisał(a) jnpyjbdb, 06-10-2011 12:14 97pl9W ogzncspqoyiy
|
2. kBjcAMIjZphuWiGL Napisał(a) idqdhtfdcrf, 05-10-2011 09:30 nh68b3 yvutnynltgaz
| |