| Polski Fiat 126 LPT |
|
Na początek rozszyfruję ten magiczny skrót LPT, to nic więcej jak: LEKKI POJAZD TERENOWY. Był to pojazd wojskowy tzw. pola walki czyli po wykonaniu zadania miał być porzucony ( pewnie dla pokonania wroga przez rozśmieszenie ).
|
|
| Czytaj całość |
| Koncerny samochodowe dostaną pomoc od rządu |
| 09.01.2009. | ||||||||||
|
Ma on zwiększyć popyt na rynku krajowym i sprawić, że z salonów będzie wyjeżdżać coraz więcej nowych aut. Takie są główne założenia przedstawionego wczoraj przez Ministerstwo Gospodarki planu ratunkowego dla polskiej branży motoryzacyjnej. Resort chce też zmian w kilku ustawach, a zwłaszcza w kodeksie pracy. Pozwolą one na wypłatę koncernom dopłat do wynagrodzeń dla tych pracowników, którzy czasowo nie pracują z powodu przestoju w produkcji. Takie rozwiązanie jest stosowane w Niemczech czy Hiszpanii, gdzie pracodawcy wysyłają pracowników na czasowe bezrobocie w okresach dużego spadku zamówień. Wtedy pensję płaci im samorząd lokalny, a miejsce pracy zostaje utrzymane nawet w czasie kryzysu.
Sytuacja w branży na całym świecie pogarsza się bowiem z dnia na dzień. Wczoraj amerykański Chrysler zamknął wszystkie swoje fabryki aż do 19 stycznia. W Europie sytuacja też jest dramatyczna. Na początku tygodnia wszystkie fabryki samochodów koncernu Fiat we Włoszech zostały zamknięte na blisko miesiąc z powodu kryzysu w motoryzacji. 50 tys. pracownicy będzie miało wolne aż do 12 stycznia. W polskiej fabryce Fiata w Tychach przerwa potrwa co prawda krócej, bo od Wigilii do 6 stycznia, ale również została wydłużona w związku z sytuacją na europejskim rynku. Z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów wynika, że w listopadzie sprzedaż nowych aut w krajach Unii spadła aż o jedną czwartą. W niektórych państwach rynek się załamał - we Włoszech spadki sięgnęły blisko 30, zaś w Hiszpanii aż 50 proc. To z kolei uderza w nasze fabryki, bo 97 proc. produkowanych przez nie aut jest wysyłanych za granicę. Dla polskich zakładów mniej chętnych na nowe auta w Unii oznacza po prostu mniej pracy. Z danych Instytutu Badania Rynku Motoryzacyjnego „Samar” wynika, że w ubiegłym miesiącu wyprodukowano u nas tylko 65,6 tys. aut. To o 17 proc. mniej niż jeszcze w październiku i aż o 27 proc. mniej niż w listopadzie 2007 r. Z tego też powodu w Polsce nie uda się osiągnąć zakładanego jeszcze niedawno poziomu produkcji miliona aut. Z polskich zakładów kryzys najbardziej uderzył w fabrykę Opla w Gliwicach, która od stycznia przechodzi z trzech na dwie zmiany. Z tego powodu pracę straciło 700 osób w firmach będących podwykonawcami Opla. A bez wprowadzenia zmian w kodeksie pracy i bardziej elastycznych godzin pracy nie obejdzie się też bez redukcji zatrudnienia wśród pracowników samego Opla. Na uchwalenie niezbędnych zmian w prawie zostało więc niewiele czasu. Związkowcy i przedstawiciele koncernów chcą rozszerzenia pakietu o czasowe zwolnienie z podatków lokalnych, czyli od gruntu i nieruchomości. - W przyszłym roku FSO ma zapłacić ponad 22 mln zł samego tylko podatku od wieczystego użytkowania gruntu. Skąd mamy wziąć na to pieniądze? - pyta retorycznie Marek Dyżakowski. Jeśli branża motoryzacyjna pogrąży się w kryzysie, kłopoty czeka cała gospodarka. Produkcja aut stanowi aż jedną szóstą eksportu, a sama branża wytwarza 4 proc. naszego PKB. źródło: www.motofakty.pl Odsłon: 837
|
||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|