Wtorek 22 Maja 2012
Imieniny: Wiesława, Helena
Ikona pogoda

15°C

Pogoda w Chełmie

Ciśnienie: 1012 hPa

Wiatr: 9 km/hIkona pogoda

Katalog Firm

ZNAJDŹ
ofertę dla siebie

Bądź z nami

5592458
Skype Me™! eChelm.pl
535 363 000
redakcja
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Wiesz o czymś ważnym?
Podziel się z nami!

Napinka 10 vol XI – Zapraszamy na relację
30.12.2011.

Spora grupa osób jest zdania, że koncerty w terminie bożonarodzeniowym to nienajlepszy pomysł. Jednak to właśnie te, odbywające się cyklicznie już od kilku lat w naszym mieście uważam za najsympatyczniejsze pod względem atmosfery.

Jak nietrudno się domyśleć, dużo osobników przybyłych w niedzielę do Cameraty to "chełmianie-emigranci", którzy wpadają do naszej mieściny z okazji świąt. Ale to właśnie masa dawno niewidzianych znajomych plus okolicznościowe dobre nastawienie były czynnikami, które zapewniły powodzenie tej imprezie jeszcze przed jej rozpoczęciem.

Koncert wystartował kilka minut po dwudziestej. Nie obyło się tym razem bez problemów natury technicznej, ale na szczęście usterki związane z kilkukrotnymi przerwami w dostawie prądu były sprawnie usuwane i nie wpłynęły znacząco na odbiór występów, a jedynie wzbudziły rozbawienie wśród zgromadzonych.

Jako pierwsza grupa zainstalowało się miejscowe A.D.H.D., w którym mam przyjemność rzępolić na basie. Ciężko jest obiektywnie ocenić własny koncert, więc ograniczę się dosłownie do kilku słów na jego temat. Należy uczciwie przyznać, że technicznie nie było najlepiej, czego się oczywiście spodziewaliśmy, mając na uwadze prawie roczną przerwę w działalności. Z tego, co jednak zauważyłem, trochę osób podrygiwało w rytm naszych hałasów, w szczególności wspólny „singalong” na "Szopowym" to było coś pięknego. Ogromnie dziękujemy za to, jak i za wyrozumiałość przy niedociągnięciach! :)

Następni do golenia- krośnieński Leaders Lie zaprezentował bardzo sprawny mix metalu i hardcore'a z zaskakująco dobrym, żeńskim wokalem. Mariola jako frontwoman radzi sobie perfekcyjnie, co było podkreślane przez wielu uczestników niedzielnej Napinki. Występ ten udowodnił, że i płeć piękna potrafi fantastycznie odnajdywać się w ciężkiej muzyce, raczej zdominowanej przez mężczyzn. Także reszta chłopaków nie pozostawała w tyle, krzesząc ze swoich instrumentów zadziorne, niepozbawione momentami thrashowych naleciałości partie. Publika rozkręciła się na dobre. Pod sceną zrobiło sie gorąco i bardzo dynamicznie.

Rzeszowskie BFA to jeden z nielicznych, a na naszych wschodnich rubieżach chyba jedyny przedstawiciel specyficznego nurtu HC, jakim jest beatdown. Jeśli ktoś upodobał sobie muzykę opartą na średnio szybkich tempach z dużą ilością walcowatych zwolnień, to był zespół właśnie dla niego. Nisko strojone brutalne gitary świetnie współgrały z bezkompromisowym wygarem z gardła wokalisty. Dużo bujanek przechodzących często w maksymalnie chamskie bidony w połączeniu z gustownymi czapeczkami mikołajów i niekiepskim uniformem krzykacza wprawiły mnie i resztę publiki w znakomity humor. Ale decydujący cios miał dopiero nadejść...

Beheading Machine już od dłuższego czasu chciałem ściągnąć do naszego miasta, ponieważ nie dość, że jestem z nimi od dawna w dobrej komitywie, to i muzyka, jaką panowie tworzą to już wysoki poziom europejski. Byłem zatem pewny, że nie zawiodą na żywo i zrobią publice niezły mętlik pod kopułami. Maksymalnie pokręcony, techniczny death metal z niemałą ilością psychodelicznych solówek i chwilami skrajnie niskimi wokalami pięknie zdewastował Cameratę i bezlitośnie wychłostał audytorium. Należy w tym miejscu zwrócić uwagę na niesamowitą intensywność tego występu, mimo braku drugiej gitary. Te młode chłopaki (bębniarz świeżo po maturze) swoim kunsztem z pewnością zagięłyby niejednego, scenicznego wyjadacza. Nie można zapominać też o ogromnej roli linii wokalnych, które idealnie się uzupełniały. Barwowo dość zbliżone do siebie, ale swoisty dialog, jaki prowadzą ze sobą wokaliści dodaje muzyce bardzo dużą dawkę energii. Szczególną uwagę przykuwała ekspresja Marshall- wokalisty z irokezogrzywą. Niesamowite wczucie się w klimat, naturalność i żywiołowość ruchów. Motywem, który najbardziej wrył mi się w pamięć był jego skok z całkiem wysoko umiejscowionego głośnika w idealnej synchronizacji z momentem rozpoczęcia kolejnego riffu. Set obfitował w sporą ilość zwolnień, przerywników, niesygnalizowanych zatrzymań, a także dość melodyjnych solówek. O tym, jak pomysłowi są Krośnianie może świadczyć też nietuzinkowy sposób zakończenia koncertu. Otóż panowie odgrywając ostatnią partię, zaczęli pojedynczo „odłączać się”- tzn. najpierw ze sceny zeszli wokaliści, następnie gitarzysta i tym sposobem na deskach została tylko sekcja rytmiczna. W końcu i basista odłożył instrument, a perkusista samodzielnie odegrał ostatnie takty.

Myślę, że impreza ta godnie zakończyła okres funkcjonowania lokalu przy ulicy Partyzantów. Jest nam strasznie żal tego miejsca - tak wiele dobrego przez te dwa lata się w nim wydarzyło. Mam nadzieję, że właściciele nie złożą broni, uda im się znaleźć kolejny lokal i spotkamy się za rok na kolejnej, świątecznej Napince!

Kwiecio

Fot. Marcin Chrabąszcz

(shallowpeoplesinkdeep.blogspot.com).



REKLAMACzytaj dalej ↓


Odsłon: 513

  Komentarz (3)
Komentarz RSS
1. yCTAXKRaVGBv
Napisał(a) Macam, 28-03-2012 09:48
Lot of smarts in that poistng!
2. Napisał(a) Kwiecio, 30-12-2011 11:20
masz całkowitą rację
3. Napisał(a) Imię, 30-12-2011 08:31
Kwiecio, skoro uważasz za pomysłowe (i niedajboże oryginalne) sukcesywne odłączanie się partii zespołu i schodzenie ze sceny, to... mało w życiu widziałeś.
Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, by reklamować swoją witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', że widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w Twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisano zły kod bezpieczeństwa.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach portalu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Nim opublikujesz komentarz, zastanów się, czy jest on zgodny z zasadami dobrego wychowania i czy nie narusza dóbr osobistych innych osób. Pamiętaj, że zgodnie z art. 212 k.k. i art. 216 k.k. za przestępstwa zniesławienia i znieważenia grozi kara grzywny, kara ograniczenia lub pozbawienia wolności. Szanujmy się wzajemnie i nie zapominajmy, że internet jest częścią przestrzeni publicznej.

Imię:
Tytuł:
Komentarz:

Kod:* Code
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Video Melanż

Melanż