| Polski Fiat 126 LPT |
|
Na początek rozszyfruję ten magiczny skrót LPT, to nic więcej jak: LEKKI POJAZD TERENOWY. Był to pojazd wojskowy tzw. pola walki czyli po wykonaniu zadania miał być porzucony ( pewnie dla pokonania wroga przez rozśmieszenie ).
|
|
| Czytaj całość |
| Nasz mały Fiat 126p |
| 26.12.2008. | ||||||||||
Nasz zwykły kaszlak, maluch, fiacik, toczydełko, kompresor, malacz, parch, kaszlord, sprężarka, brzeszczot, ciaśniak, prykacz, predatorek, kurdupel, karzeł a nawet dupowóz czy kurwikoland wpisany na karty historii motoryzacji? Legenda? Co za bezsens – powiesz! Czy aby na pewno? Podam tylko jeden z niezliczonych dowodów, że legenda Fiata 126p to nie bezsens. Polska ostatnimi czasy stała się popularny krajem dla obcokrajowców. Wielu np. Anglików przyjeżdża do Polski. Dla nich nasz kraj jest tak samo egzotyczny jak dla nas Wyspy Brytyjskie. O ile dla mnie – zresztą pewnie dla Ciebie też – widok pędzącego (albo ściślej toczącego się) ulicą „kaszlaka” nie jest niczym niezwykłym to jazda po lewej stronie drogi już o wiele bardziej. Tak samo dla Anglików Fiat 126p jest widokiem niecodziennym i wzbudzającym ciekawość. Jak to możliwe?
Bzdury? Setki stron internetowych, dziesiątki klubów i zlotów, tysiące miłośników na całym świecie. Czy powiesz to samo o każdym innym samochodzie? Fiat 126p jest bowiem samochodem o setkach twarzy, samochodem tysiąca możliwości. Wprawdzie nie tak mocny jak Porsche 911, nie aż tak piękny jak Aston Martin DB7 Vantage czy nawet nie tak czerwony jak Ferrari Testarossa i oczywiście o wiele tańszy niż Bugatti Veyron. Ale przecież budził nie mniejsze pożądanie jak one, przez wiele, wiele lat… za to go przecież kochaliśmy i nienawidziliśmy. Był z nami przez ostatnie lata zawsze. Wkrótce odejdzie na zawsze. Ale będzie tak samo wielki: bo Fiat 126p to przecież zwykły mały ale wielki samochód. P.S. Anglik, o którym mowa w tym artykule kupił Fiata 126p z 1986 r. i pojechał nim (ze swoją dziewczyną) z Opola do Splitu (Chorwacja), potem do Budapesztu, stamtąd do Gdańska i wrócił do Opola. Cało. Fiacik jechał o własnych siłach. Big adventure. :-) źródło: www.infosamochody.pl Odsłon: 858
|
||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|