|
Dacia rozszerzyła linię modelową Logana o kolejną wersję. Do sedana i kombi dołączył wielozadaniowy pick-up.
O urodzie w przypadku takich aut się nie dyskutuje. Pickupy, modne w USA, zdobywają sobie coraz więcej klientów w Polsce. Przyczyna jest prosta - pełne odliczenie VAT. Jedni traktują je jako podkreślenie statusu firmy, a inni - jako woły robocze. I właśnie dla tych drugich jest Dacia Logan Pick-up.
Auto proste, niczym konstrukcja cepa, ma szanse stać się takim samym hitem jak choćby Logan MCV, czy kilka lat wcześniej poradziecka Lada Diva. Logan Pick-up wyróżnia się w swojej kategorii ładownością, która wynosi 800 kg. Łatwo dostępny, wyposażony w komfortowe miejsce kierowcy i posiadający kompaktowe wymiary jest niezwykle przydatnym narzędziem pracy. Naprawdę solidna i praktyczna skrzynia ładunkowa jest wyposażona w 16 zaczepów pozwalających na zabezpieczenie ładunku. Dostęp do niej ułatwia klapa o udźwigu 300 kg. Do tego orurowanie antykapotażowe i mamy naprawdę ciekawy, niskobudżetowy pojazd do wszystkiego.
Ma też Rumun do zadań wszelakich i inne plusy „dodatnie”. Nas bardziej niż pozytywie zaskoczyła kabina. W kabinie Logana Pick-up można poczuć się jak w samochodzie osobowym. Inaczej mówiąc, wnętrze jest naprawdę praktyczne i wygodne. Kilka pojemnych schowków, w tym dwupoziomowy schowek w desce rozdzielczej, uchwyty na kubki, kieszenie w drzwiach i schowek za siedzeniami (pojemność wynosi 300 litrów) pozwalają na spory załadunek na „pakę”, ale i do kabiny. Tylna, przeszklona ściana kabiny Logana Pick-up została zabezpieczona specjalną kratą, odpowiadająca wymogom rygorystycznych polskich przepisów. W przestrzeni pracy kierowcy nie zabrakło też klimatyzacji oraz radioodtwarzacza CD z możliwością odtwarzania plików MP3. Logan Pick-up jest na polskim rynku oferowany z dwoma znanymi z innych modeli silnikami. Jeden z nich to jednostka benzynowa o pojemności 1,6 litra, o mocy 90 KM, drugim z silników jest znany też z gamy aut Renaulta, wysokoprężny dCi osiągający w zależności od wersji moc 70 lub 85 KM. Testowy Logan wyposażony był właśnie w taki motor.
Naszym zdaniem, to wybór idealny. Silnik, mimo mniejszej mocy od jednostki zasilanej etylina ma znacznie większy moment obrotowy i duuużo mniejszy apetyt na paliwo. Testowy Logan z pełnym ładunkiem i dwoma osobami na pokładzie palił średnio 5,7 itr ON na 100 km! I to chyba najlepsza laurka dla tego prostego, a jednocześnie sympatycznego i nieźle wyposażonego roboczego muła. O urodzie takich aut, o czym na wstępie, raczej się nie dyskutuje. Owszem, jest wybór. Auto w zasadzie z tej samej stajni (Nissan Nawarra), choć gwarantuje prestiż, to… zdecydowanie zbyt często odmawia posłuszeństwa. A Logan? Po prostu robi swoje - prestiżowe role zostawia innym.
Artur Balwisz

Odsłon: 749
|