| Klauzula Napraw przyjęta przez Parlament Europejski |
|
Parlament Europejski podczas sesji plenarnej w dniu 12 grudnia 2007 r. w Strasburgu, poparł w głosowaniu wniosek Komisji Europejskiej – Klauzulę Napraw liberalizującą wtórny rynek części zamiennych. |
|
| Czytaj całość |
| Yamaha YFZ-R6 |
| 10.10.2008. | ||||||||||
|
Patrząc na nową R6 nie mamy żadnych wątpliwości, że jest to motocykl typowo sportowy. Konstruktorzy przenieśli na drogę mnóstwo rozwiązań z motocykli torowych klasy Moto GP. Podczas jazdy czuć, że motocykl nie był skonstruowany po to, by kierowcy było wygodnie, ale po to żeby mógł przeżyć na normalnej drodze to co przeżywają zawodnicy na torze.
Podczas jazdy jest to bardzo przyjemne, ale niedoświadczeni kierowcy powinni mieć się na baczności. Powyżej 8 tysięcy obr/min motocykl zaczyna przyśpieszać w taki sposób, jakby miał zamontowaną turbosprężarkę i kręci się aż do 17 tys obr/min. Szczególnie trzeba uważać w zakrętach, kiedy przyśpieszamy, ponieważ tylne koło podczas gwałtownego ruchu manetką gazu łatwo traci przyczepność. Model 2008 wizualnie niewiele różni się od motocykla z 2007 roku, jednak pod owiewkami kryje się zupełnie nowa konstrukcja. W samym silniku wprowadzono ponad 50 zmian, m.in.: tytanowe zawory, elektronicznie sterowane przepustnice i wtrysk paliwa. Takie zmiany zmniejszają, ale tylko teoretycznie zużycie paliwa. Podczas jazdy w mieście motocykl potrafi spalić nawet 12 l/100 km, oczywiście wszystko zależy od stylu jazdy kierowcy. Niestety przy takim zużyciu paliwa 18 litrowy zbiornik nie starcza na zbyt długą jazdę. Sytuacja zmienia się gdy wyjeżdżamy w trasę. Motocykl podczas spokojnej jazdy spala jedynie ok. 7 l/100 km. Jazda najnowszą R6 sprawia dużo frajdy kierowcy, ale osoby które planują tym motocyklem jakieś dłuższe wyjazdy powinny się zastanowić, szczególnie wtedy gdy chcą zabrać ze sobą pasażera. Osoba podróżująca z tyłu nie ma za wiele wolnego miejsca, ale takie są uroki podróżowania na sportowych motocyklach. Emocje jakie można przeżyć jeżdżąc na tym motocyklu są niezapomnianym przeżyciem, ale jak zwykle za takie wrażenia trzeba sporo zapłacić, w tym przypadku porządny zastrzyk adrenaliny będzie nas kosztował 35 900 zł, a za wersję z doładowaniem dynamicznym musimy zapłacić 1000 zł więcej. Jednak tak wydane pieniądze dostarczą nam wielu emocji, jakich możemy doświadczyć tylko na torze wyścigowym.
Marek Żelisko
![]() Odsłon: 1117
|
||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|