|
W Chełmie dramatycznie spada czytelnictwo książek. Gdyby nie uczniowie, studenci oraz emeryci, książek już prawie nikt by nie wypożyczał. Jak i czy w ogóle można temu zaradzić? - chełmscy radni próbowali się dowiedzieć od dyrekcji Chełmskiej Biblioteki Publicznej.
Ale nic odkrywczego nie usłyszeli. Na ubiegłotygodniowym posiedzeniu Komisji Oświaty, Kultury i Sportu Rady Miasta Chełm problem poruszyła dyrektor ChBP Anna Radosławska. I choć stwierdziła, że spadek liczby wypożyczanych książek jest zauważalny, to precyzyjniejszych danych radni nie usłyszeli, bo biblioteka takich statystyk nie prowadzi. Na oko widać jednak, że o ile w czytelni głównej przy ul. Partyzantów sytuacja jeszcze nie jest najgorsza, to w filiach wypożyczających jest coraz mniej. Dlaczego? - To ogólnopolska, a nawet ogólnoświatowa tendencja. Przeglądałam ostatnio statystyki i wynika z nich, że w ubiegłym roku z bibliotek korzystało 38 proc. Polaków, kiedy jeszcze w 2004 było to 58 procent - wyjaśniała dyrektor Radosławska. - Ogólnie spada zainteresowanie książką w tradycyjnym rozumieniu. Coraz chętniej i częściej sięgamy po Internet i tam szukamy potrzebnych informacji. Poza tym wpływ na czytelnictwo w Chełmie ma również sytuacja demograficzna. Wielu młodych ludzi wyjeżdża za granicę lub do innych miast - dowodziła dyrektorka. Ale nie wszystkich radnych takie odwoływania się do światowych trendów zadowoliły. Zbigniew Bajko chciał wiedzieć, czy biblioteka dba o promocję i podejmuje inne działania, by chełmianie chcieli ją odwiedzać i czytać. Usłyszał, że dyrekcja biblioteki robi co może, aby zachęcić mieszkańców miasta i powiatu do odwiedzania wypożyczalni. - Organizujemy wystawy, wieczory z poezją. Ale co może przyciągnąć bardziej niż nowości wydawnicze? W ubiegłym roku, i to dopiero w listopadzie, dostaliśmy tylko 28 tys. zł dotacji na zakup książek. Jak na nasze potrzeby, to niewiele - mówiła Anna Radosławska. Faktycznie, bez pieniędzy na wydawnicze nowości, bestsellery, trudno zdobywać nowych czytelników. Ale i promocja czytelnictwa przez ChBP jest jakoś niezauważalna. Biblioteka częściej promuje wystawy malarskie niż swój księgozbiór. Chyba jedyna znana akcja ChBP to „Maj bez kar”, dzięki której niesolidni czytelnicy mogli uniknąć finansowych konsekwencji przetrzymywania książek. (kw)
 Odsłon: 847
1. Napisał(a) zet, 24-03-2010 12:38 Ludzie chyba jednak lubią czytać, a dowodem na to jest popularność właśnie Internetu gdzie większość przekazu jest słowem pisanym:) Dość popularnym jest ostatnio ubolewanie nad upadkiem czytelnictwa, ale jednak prawdziwym problemem wydaje się być to "co", a nie "czy" ludzie czytają. Net też może być dobrym źródłem ubogacania codzienności, ważne by podejmować dobre wybory i analizować to, czym karmi się nasza dusza.
|
2. Napisał(a) Czytelnik, 24-03-2010 11:49 Trudno jest się przekonać do czytania. Ludzie w tych czasach wolą odmużdżającą rozrywke niż książkę. Sam przyznaje że zbyt długo przesiaduje na internecie ale przeczytania książki nigdy sobie nie odmawiam i znajduje zawsze na to czas. Poza tym książka rozwija słownictwo i wyobraźnię, więc skoro ludzie nie lubią czytać to oznacza że świat się cofa. Jeśli ktokolwiek szuka autorów godnych polecenia to proponuję: Mario Puzo, Jacek Piekara, Andrzej Ziemiański, Andrzej Pilipiuk, Steven King. Pozdrawiam.
|
3. edukacja Napisał(a) ja, 24-03-2010 03:55 Wszystko zaczyna się w szkole. A ja chciałbym poskarżyć się na bibliotekarkę która odmówiła mojemu synowi wypożyczenia Harego Pottera. Syn jest w 3 klasie szkoły podstawowej (10 lat) i stwierdziła że książka jeszcze nie możne czytać takich książek poleciła mu brzydkie kaczątko. Mój syn lubi czytać i posiadamy w swoich zbiorach wiele książek dla dzieci, baśnie, opowiadania czy biblia dla dzieci. Wypożyczamy książki z bibliotek osiedlowych bo Pani bibliotekarka w szkole uważa że dla takich małych dzieci grubsze książki nić 10 stron to za dużo. Może uważa że treść jest straszna dla 10-lata mimo że większość chłopców w jego wieku oglądało Harego w tv.
|
4. nie jest źle Napisał(a) zet, 23-03-2010 10:27 W Chełmie mamy naprawdę pozytywną sytuację - jest dobrze wyposażona BP i jej 3 filie na osiedlach - można się przejść dla sportu, nie jest daleko. Do tego dochodzi genialna Biblioteka Pedagogiczna z bardzo ciekawymi zbiorami. Jeśli nie zapomina się o oddawaniu książek w terminie, wypożyczanie jest kompletnie za darmo. Jeśli samemu nie ma się czasu na czytanie, można chociaż zachęcić swoje dzieciaki, nie będą traciły wzroku i nerwów na telewizor. Polowanie na nowości wydawnicze jest raczej snobizmem niż znajdywaniem czegoś ciekawego - klasyki też mają wiele do zaoferowania. Poza tym biblioteki oferują też nowości, nie ma co narzekać. Osobiście preferuję czytanie książek z komputera lub komórki, ale uważam że warto się wybrać do biblioteki, porozmawiać z personelem, poszperać w księgozbiorze i otworzyć na coś nowego i niespodziewanego. Można się też odprężyć w czytelni. Polecam każdemu bez względu na wiek!
| |