|
Prezes CLA wprowadza w życie swoje pomysły. W ubiegłym roku dokonał korekt w rozkładzie jazdy, w tym roku zmienił kolorystykę autobusów miejskich. Mieszkańcy Chełma dziwią się, że wypracowana latami rozpoznawalność miejskiego przewoźnika znika. Szkoda, bo znana marka to też wymierna wartość.
W połowie 1997 r. na mocy umowy miasta Chełm z irlandzką spółką Southern Vectis powstały Chełmskie Linie Autobusowe. Nowa spółka zastąpiła dotychczasowe MPK. Miasto objęło w niej 9 424 udziały, z których 3 507 pokryło gotówką, a 5 917 - aportem w postaci własności nieruchomości położonej przy ulicy Okszowskiej 41. Z kolei Southern Vectis objął 3 849 udziałów, pokrywając je aportem w postaci know - how (wiem jak), czyli pomysłu na komunikację miejską w Chełmie. Irandczycy przygotowali: projekt sieci linii komunikacyjnych, umiejscowienie przystanków, ustalenie częstotliwości kursów na poszczególnych odcinkach tras, wdrożenie sieci, regulamin organizacyjny spółki, system rozliczeń z miastem oraz konstrukcja systemu odpłatności za usługi związane z przewozem środkami komunikacji miejskiej, system finansowy spółki, ustalenie i wdrożenie odpowiedniego wizerunku spółki, system kontroli wykonywanych usług oraz system gospodarki własnej, szkolenie kadry zarządzającej i pozostałych pracowników, a także wkład rzeczowy w postaci sprzętu komputerowego.
- W tamtych latach to wszystko miało dość znaczącą wartość - mówi Jerzy Jaworski, pierwszy prezes Chełmskich Linii Autobusowych. - Dziś trudno oszacować ile, ale Southern Vectis miał wówczas 29-procentowy udział w spółce. 12 lat temu to było dużo.
Ale pomysł Southern Vectis na komunikację w mieście nie wszystkim się spodobał. O ile żółto-zielona kolorystyka autobusów i zakupione w późniejszym czasie małe, mobilne o niskich kosztach eksploatacji pojazdy przypadły pasażerom do gustu, o tyle nowy rozkład jazdy już nie. - Pamiętam, jak z ul. Wolności na osiedle Zachód autobus jechał ulicą Litewską i Przemysłową. Podróż trwała ponad 40 minut. Z tego powodu wielu mieszkańców przestało jeździć komunikacją miejską. Ludzie woleli chodzić pieszo, bo o dziwo, było szybciej - opowiada jeden z naszych czytelników.
Z tamtego pomysłu na komunikację miejską w Chełmie dziś praktycznie niewiele zostało. W ostatnim czasie zmieniła się nawet kolorystyka autobusów miejskich. Nowe pojazdy w kolorze ciemnozielonym i kości słoniowej mylą przyzwyczajonych do żółto-zielonych barw pasażerów. - Zdecydowaliśmy, że zakupione autobusy będą jeździły po chełmskich ulicach w nowych kolorach - mówi Zbigniew Grzesiak, prezes CLA. - Nie oznacza to, że w nowe barwy pomalujemy cały istniejący tabor. Ale kolejne autobusy, które planujemy zakupić w przyszłym roku, na pewno będą jeździły już w nowej kolorystyce.
A co z wymyślonym przez Southern Vectis „know how”? Czy pomysł irlandzkiej firmy dziś już nie przedstawia żadnej wartości? Wiceprezydent Józef Górny uważa, że zarówno kość słoniowa, jak i ciemna zieleń zalicza się do palety kolorów żółtych i zielonych, czyli takich, jakie zalecał Southern Vectis. - Autobusy w nowych barwach wyglądają bardziej elegancko i, co wynika z badań CLA, uzyskują akceptację pasażerów - mówi Górny. - Jest na nich też namalowany herb miasta, a na dotychczasowych pojazdach tego nie było. W najbliższym czasie księga identyfikacji wizualnej miasta zostanie uzupełniona o kolory, jakich teraz używają Chełmskie Linie Autobusowe.
Jak widać prezes Grzesiak ma swój „know how”, a z wymyślonego przez irlandczyków projektu w ogóle nie korzysta. W ubiegłym roku zmienił rozkład jazdy, a w tym wprowadził nową kolorystykę, metodą faktów dokonanych, uznając że jego pomysł jest ładniejszy. W końcu korzystający z usłu CLA mieszkańcy wielkiego wyboru nie mają. Również Southern Vectis ma coraz mniej do powiedzenia, bo z każdym rokiem miasto podwyższając kapitał przejmuje od irlandzkiej firmy kolejne udziały. (wer)
 Odsłon: 1159
1. Napisał(a) Ania, 23-11-2009 19:51 te nowe kolory są takie ponure. \"stare\" takie fajne i pozytywne! jestem za \"starymi\" kolorami.
|
2. zbedna gra w kolory Napisał(a) maria, 23-11-2009 18:36 zamiast zmiany kolorow Pan prezes pomyslalby nad zwiekszeniem ilisci kursow 6, ktora ma mala ilosc kursow a miedzy 7-8 nie ma jej wcale z Połanieckiej do miasta a zawsze byl to dobrze wykorzystany kurs :(
| |