|
Tegoroczna zima, śnieżna i mroźna, dla miasta okazuje się bardzo kosztowna. Spółki miejskie, które wygrały przetargi na odśnieżanie dróg, muszą dokładać do interesu. Przed drogowcami jeszcze jeden problem - załatanie setek, a może tysięcy dziur, jakie są na chełmskich drogach. Trochę to potrwa. Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość.
Najstarsi chełmianie nie pamiętają, kiedy ostatnio miejskie drogi były tak dziurawe. - Nie ma chyba w Chełmie ulicy, na której nie byłoby dziur - mówi jeden z chełmskich taksówkarzy. - Jeździ się fatalnie. Ręce już mogą zacierać właściciele warsztatów samochodowych, bo podejrzewam, że większość posiadaczy aut będzie zmuszona naprawiać zawieszenie. Do tej pory mieliśmy kilkanaście zgłoszeń od właścicieli aut, skarżących się, że na dziurach w drogach uszkodzili zawieszenie - mówi Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie. - Wszystkie sprawy są szczegółowo badane, a ostateczną decyzję o wypłacie ewentualnego odszkodowania podejmuje towarzystwo ubezpieczeniowe po otrzymaniu raportu od rzeczoznawcy.Przetargi na odśnieżanie dróg w mieście wygrały dwie spółki komunalne. Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych odśnieża drogi powiatowe, wojewódzkie i krajowe, zaś Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej - drogi gminne. - Usługa ta jest wykonywana w terminie od 1 listopada 2009 r. do 15 kwietnia 2010 r. - mówi Tomasik. Miasto za odśnieżanie zapłaci 1 261 696 zł dla MPRD i 687 499 zł dla MPGK. - W praktyce jest tak, że co miesiąc spółki dostają od nas pieniądze, MPRD prawie 230 tys. zł, a MPGK - około 125 tys. zł - tłumaczy Tomasik. Tegoroczna zima była jednak wyjątkowo śnieżna i sroga. Spółkom brakuje pieniędzy na odśnieżanie. - W październiku ubiegłego roku, gdy był przetarg, nikt nie wiedział, że zima da nam wszystkim tak popalić - mówi dyrektor Tomasik. - Oferenci zaproponowali stawki, które zaakceptowaliśmy i ich zadaniem teraz jest zapewnienie odpowiedniego przejazdu przez wszystkie drogi na terenie miasta.
- Nam zima odbija się czkawką - mówi Marian Lipczuk, prezes MPRD w Chełmie. - Spółka po dwóch miesiącach ma stratę w wysokości ok. 600 tys. zł. Już w styczniu musieliśmy uruchomić kredyt w rachunku bieżącym, bo nie byliśmy w stanie normalnie funkcjonować. Tylko w pierwszym miesiącu tego roku wysypaliśmy na drogi 1200 ton soli. Czekam na poprawę pogody. W ubiegłych latach o tej porze już prowadziliśmy roboty drogowe i nasza sytuacja finansowa była znacznie lepsza. Teraz, tam gdzie jest taka możliwość, staramy się łatać dziury. Ciężko nam będzie jednak odrobić tak dużą stratę, bo na ten rok założyliśmy sobie zakup nowego sprzętu. Pocieszeniem jest fakt, że w tym roku, zarówno w mieście, jak i gminach będzie rekordowo dużo inwestycji drogowych i na pewno jakieś roboty będziemy realizować. Rekordowa ilość dziur w chełmskich drogach była przyczyną do złożenia wniosku do radnych o kolejne 200 000 zł na remonty dróg. - W budżecie na łatanie dziur mamy 500 000 zł. Szacujemy, że ta kwota wystarczy do końca kwietnia. W styczniu zapłaciliśmy MPRD 60 tys. zł, a w lutym zleciliśmy remonty na 100 tys. zł. Ponadto planujemy zakup 5 ton masy rozkładanej na zimno, aby zabezpieczyć największe ubytki w drogach, do czasu naprawy ich przez MPRD. Teraz dopiero widać, że błędem radnych PO i PiS-u było zmniejszenie o 80 000 zł kwoty przeznaczonej na remonty dróg po zimie - twierdzi dyrektor Tomasik. (ps)
 Odsłon: 1009
1. Brawo PO-PIS Napisał(a) bea, 20-03-2010 07:58 Dziękujemy radnym POPiS-u zdjęcie środkow na zimowe utrzymanie dróg było genialną decyzją wyborcy Wam tego nie zapomną
|
2. Napisał(a) driver, 05-03-2010 10:02 No to teraz mamy \"dziury w dziurze\" ale oczywiście w świetle maluczkich jest OK! Niech mi napisze jakaś łajza że tylko biadolić potrafimy!
|
3. Szarotki Napisał(a) Rafał, 04-03-2010 11:22 Ulica Szarotki. Jest już 20 lat i od początku nie było żadnego remontu na niej. I do tej pory nie ma żadnej dziury. Wygrała nawet z ta zimą, ale jednak jest rożnica gdy ulica wcześniej miała wylany beton, a dopiero później asfalt. Dobra konstrukcja to podstawa.
| |