|
Pani Maria z Chełma w ciągu kilku chwil zmieniła operatora telefonicznego. Szkopuł w tym, że wcale nie chciała, a dowiedziała się o tym już po fakcie. W ubiegłym tygodniu pani Maria wpuściła do domu nieznajomego mężczyznę.
- Ten pan już od progu poinformował mnie, że od przyszłego miesiąca mój abonament za telefon stacjonarny w Telekomunikacji Polskiej wzrośnie z 28 do 50 zł i zaproponował mi abonament za 39 zł - opowiada kobieta. - Zgodziłam się myśląc, że dzięki temu zaoszczędzę. Nie wiedziała jednak, że podpisując podłożony dokument rezygnuję z usług TP i staję się abonentką firmy Multimedia.
Jak twierdzi pani Maria, akwizytor nic nie wspomniał, że jest przedstawicielem Multimediów, a dając jej umowę do podpisania celowo przykrył logo firmy innym dokumentem.
- Dopiero po jego wyjściu zorientowałam się, że podpisałam umowę z Multimediami. Od razu poszłam do TP i dowiedziałam się, że abonament nadal kosztuje 28 zł - mówi chełmianka. - Podpisałam nową umowę z TP, ale nie wiem czy Multimedia nie zechcą by im również płacić abonament. Pani Irena ma nadzieję, że ta historia, będzie przestrogą dla innych. - Tyle się przestrzega, by po pierwsze nie wpuszczać do domu nieznajomych, a po drugie nie podpisywać niczego w ciemno, czy na kolanie a ja dałam podejść się jak dziecko - przestrzega. (kw)
Odsłon: 1270
1. Napisał(a) IAO, 21-02-2010 16:46 Z całym szacunkiem, ale kto podpisuje umowy w drzwiach z akwizytorem stojącym nad głową?
| |