|
Agata Fisz odetchnęła z ulgą. Rada Miasta dwunastoma głosami za, przy siedmiu przeciwnych i dwóch wstrzymujących się wyraziła zgodę na zaciągnięcie 15 mln zł kredytu. Pieniądze te pozwolą do końca br. uregulować wszystkie zobowiązania i zamknąć tegoroczny budżet. Kredyt zostanie spłacony już 4 stycznia 2010 r.
Prezydent do zamknięcia tegorocznego budżetu zabrakło 15 mln zł. - Na samym początku br. spłaciliśmy 6 900 000 zł kredytu krótkoterminowego, zaciągniętego w grudniu ubiegłego roku - tłumaczyła na komisji budżetu i rozwoju gospodarczego skarbnik Barbara Rozwałka. - Wpływy z podatków PiT i CiT, według naszych wyliczeń, będą w tym roku o ponad 8 mln zł niższe od zakładanych. To skutek kryzysu gospodarczego. Mieliśmy też dwie rządowe podwyżki wynagrodzeń dla nauczycieli z uśrednieniem poborów, ale subwencja oświatowa nie została zwiększona. Nie emitowaliśmy też planowanych wcześniej 2 400 000 zł obligacji komunalnych na remont Alei Armii Krajowej. Tylko w tym roku spłaciliśmy z tytułu zaciągniętych kredytów i emisji obligacji 18 460 000 zł.
Wskaźnik długu, w stosunku do dochodów, na koniec br. wyniesie 39,08 proc. Zobowiązania miasta wyniosą ponad 81 mln zł: 60 000 000 zł - obligacje, 16 500 000 zł - kredyty i 4 728 827 zł - poręczenia. - 4 stycznia 2010 r. te zobowiązania zmaleją, bo spłacimy kredyt o którym dziś mówimy - wyjaśniała Rozwałka.
- Ten kredyt jest naturalną konsekwencją uchwalonego budżetu miasta - mówiła z kolei Agata Fisz. - O nic więcej nie prosimy, tylko o to, co zapisane jest w budżecie.
Ale radni PO stwierdzili, że w uchwale budżetowej, którą sami poparli, była kwota nie 15 mln zł, a 8 420 000 zł. - Na styczniowej sesji, gdy uchwalano zmiany w budżecie, prezydent zastąpiła jednak tę kwotę właśnie piętnastoma milionami złotych - przekonywał Mariusz Kowalczuk. - Platforma za tymi zmianami nie głosowała.
- Radni zapomnieli, że na początku roku z dochodów własnych spłaciliśmy 6 900 000 zł zaciągniętego w grudniu 2008 r. kredytu krótkoterminowego, dlatego musieliśmy dokonać zmian i powiększyć tegoroczny kredyt do 15 mln zł - mówiła Fisz.
Radni PO zdania jednak nie zmienili. Wszyscy zagłosowali przeciwko. Prezydent przekonała natomiast dwójkę radnych PiS-u, Annę Gębal i Andrzeja Osowskiego.
- W ważnych dla miasta sprawach polityka nie powinna odgrywać żadnego znaczenia - mówiła radna Gębal. - Jestem chełmianką, mieszkam tutaj i chcę, aby Chełm z roku na rok się rozwijał. A rozwijać się może tylko wtedy, gdy będą realizowane inwestycje. Do tego potrzebne są jednak pieniądze.
- Jeśli nie zagłosujemy za kredytem, miasto w nowy rok wejdzie z zobowiązaniami wymagalnymi - stwierdził Osowski.
Oprócz Anny Gębal i Andrzeja Osowskiego uchwałę o zaciągnięciu 15 mln zł kredytu poparli też radni Postaw na Chełm, Rozwoju i Demokracji oraz PSL. W sumie 12 osób, czyli tyle, ile prezydent potrzebowała.
Od głosu wstrzymali się Waldemar Kuśmierz i Dominik Kisiel z PiS-u. (ps)
 Odsłon: 1005
1. Napisał(a) fdsgsdf, 28-11-2009 18:26 http://studencki-kredyt.pl/
|
2. Do Piotr Kowalski Napisał(a) Joker, 28-11-2009 14:08 chodziło chyba o PRZEMYTU. Autor sie pomylił :))))
|
3. student Napisał(a) Piotr Kowalski, 28-11-2009 10:26 "To skutek kryzysu gospodarczego" a to ciekawe? kiedy chełm jest ośrodkiem przemysłu? a kiedy Chelm nie posiadal dlugow?:)
| |