|
Uśrednienie wynagrodzeń poróżniło chełmskich nauczycieli. Narzekają zwłaszcza mianowani: - Dysproporcje są bardzo duże. Ktoś sobie z nas zakpił. Chełmskie szkoły dostały pieniądze na wypłaty tzw. uśrednień dla nauczycieli. Miasto na te wynagrodzenia wydało łącznie 2 935 538 zł, z czego 2 487 744 zł na płace brutto, a 447 974 zł na składki społeczne ZUS, płacone przez pracodawcę.
Od 2009 roku obowiązuje nowy system wynagradzania nauczycieli. Ministerstwo Edukacji Narodowej ustaliło wysokości średnich miesięcznych pensji. I tak, od 1 września ubiegłego roku średnie pobory brutto nauczyciela dyplomowanego mają wynosić 4 207 zł, mianowanego - 3 292 zł, kontraktowego - 2 538 zł, zaś stażysty - 2 286 zł. Nie oznacza to, że wszyscy nauczyciele tyle zarabiają. Jedni mogą dostać więcej, drudzy mniej, ale średnie podane przez resort muszą się zgadzać. Do średnich zalicza się wszystkie składniki wynagrodzenia, czyli pensję zasadniczą, dodatki stażowy, motywacyjny, funkcyjny, za wychowawstwo klasy, opiekuna stażu, a także trzynastki, nagrody jubileuszowe i odprawy emerytalne.
Już w październiku wiadomo było, że miasto będzie musiało wypłacić nauczycielom dodatkowe wynagrodzenia, bo chełmskim pedagogom daleko było do podanych przez ministerstwo średnich. Wyliczenia, sporządzone przez urzędników z Wydziału Oświaty chełmskiego magistratu, zaskoczyły jednak całe środowisko nauczycielskie. Nauczyciele stażyści dostali średnio po 1 297 zł, kontraktowi - po 473 zł mianowani - po 964 zł, zaś dyplomowani - po aż 2 907 zł. Są to kwoty brutto. Ci, którzy w trakcie roku korzystali ze zwolnień lekarskich, dostali nieco mniej.
Za poszkodowanych uważają się nauczyciele mianowani. - Dlaczego dyplomowani dostali prawie 2 000 zł więcej od nas?! - pyta nauczycielka z ponad 20-letnim stażem. - Wcale nie pracują lepiej od innych nauczycieli, nie robią więcej, niż my - mianowani.
- Uśrednienia poróżniły nasze środowisko - uważa jeden z chełmskich wuefistów. - Skąd są tak duże dysproporcje?
- Sposób ustalania wysokości jednorazowego dodatku uzupełniającego dla nauczyciela określiło Ministerstwo Edukacji Narodowej - mówi Augustyn Okoński, dyrektor Wydziału Oświaty UM Chełm. - 13 stycznia br. dostaliśmy kolejne, ostateczne już, rozporządzenie ministra, według którego wyliczyliśmy uśrednienia.
Dyrektor Okoński na pytanie, dlaczego dyplomowani dostali blisko 2 000 zł więcej od mianowanych, odpowiedział: - W chełmskich szkołach nauczycieli dyplomowanych jest najwięcej. Spośród ponad 50 pedagogów przebywających na urlopach dla poratowania zdrowia, zdecydowana większość to nauczyciele dyplomowani. Przebywając na urlopie, nauczyciel dostaje jedynie wynagrodzenie zasadnicze i dodatek stażowy. Innych dodatków nie dostaje, przez co zaniża średnią. Dyplomowani częściej też przebywają na zwolnieniach lekarskich, a wiadomo, że z tego tytułu wynagrodzenia są potrącane. Spora grupa nauczycieli w trakcie roku szkolnego uzyskała nowy najwyższy stopień awansu zawodowego - nauczyciela dyplomowanego. To nie nasza wina, że są tak duże dysproporcje. Wyliczenia robiliśmy korzystając z programu komputerowego „Vulcan”. Dokładnie sprawdziliśmy, z naszej strony nie ma żadnych błędów. (ps)
 Odsłon: 412
1. belfer Napisał(a) liyus, 11-02-2010 19:20 zupelnie zgadzam sie z ziutka-wozna, dodam jeszcze lewe ,nieopodatkowane dochody z korepetycji.. i co wy na to ...my takze pracujemy--spadajcie
|
2. do pipi Napisał(a) ziutka wożna, 09-02-2010 21:19 a cos ty pipi ukonczyła? S.N,a teraz cwiczysz dzieciaki w klasach 1-3.Ot jaka kulturalna pani uczycielka.
|
3. do ziutki-wozna Napisał(a) pipi, 09-02-2010 18:55 Trzeba było się uczyć a tak musisz sprzątać kible.
|
4. cągle im mało Napisał(a) ziutka-wozna, 09-02-2010 18:23 18 godzin pracy tygodniowo,wakacje,ferie wszysko płatne a oni tylko wołają ,.mało
| |