|
To niewątpliwie jeden z ważniejszych ostatnio sukcesów chełmskiej policji. Wywiadowcy rozpracowali siatkę młodych dilerów, sprzedających uczniom narkotyki. Zatrzymano kilku młodzieńców podejrzewanych o rozprowadzenie w Chełmie i ościennych gminach aż kilku kilogramów towaru. Gratulujemy. Pojawiła się jednak wątpliwość, czy podczas akcji „zdejmowania” podejrzanych i ich przesłuchiwania nie doszło do naruszenia uprawień.
Zamiast siedzieć na lekcjach, chodzili na wagary, „nakręcając się” amfetaminą, ekstazą i marihuaną. Przy okazji robili interesy, sprzedając nadwyżkę narkotyków innym uczniom.
- To może jednorazowo nie były duże sumy, bo za jednego skręta z marihuaną płaciło się 10 zł, ale obrót był naprawdę spory - mówi jeden z policyjnych wywiadowców. - Narkotyki sprzedawali głównie kolegom z klasy i szkoły, ale docierali również poza Chełm.
W ciągu ostatniego tygodnia policjanci zatrzymali osiem osób, w większości uczniów jednego z chełmskich techników. To właśnie pod szkołą przy ul. Batorego, zdaniem wywiadowców, kwitł handel narkotykami. Przez kilka miesięcy młodzi dilerzy czuli się bezkarni, aż w sprawę wdali się policjanci.
Taki niewinny handelek
- Do pierwszych zatrzymań doszło jeszcze w poniedziałek, 30 listopada - mówi podkom. Aneta Wira-Kokłowska, rzecznik chełmskiej policji. - Policjanci znaleźli narkotyki przy zatrzymanych, w ich mieszkaniach i w specjalnych skrytkach. W sumie do depozytu trafiło ok. 25 gramów marihuany. Ale ilość narkotyków, w tym amfetaminy i ekstazy, którą wprowadzili do obrotu, była dużo większa. Teraz ją szacujemy.
Jak to możliwie, żeby przez tyle miesięcy spokojnie handlowano narkotykami pod szkołą? - Młodzież traktowała to jako zabawę, możliwość popisania się przed znajomymi, sposób na wagary - mówi prowadzący sprawę prokurator. - Być może ci młodzi chłopcy nie do końca zdawali sobie sprawę jak poważne popełniają przestępstwo. „Czy rodzice się dowiedzą?” - to było ich pierwsze pytanie zadane w prokuraturze.
Narkotyki były rozprowadzane przede wszystkim wśród rówieśników, ale sieć odbiorców mogła być bardzo szeroko, bo z policyjnych ustaleń wynika, że zatrzymani uczniowie technikum sprzedawali również narkotyki swoim znajomym z miejscowości w powiecie chełmskim i włodawskim, skąd pochodzi większość z podejrzanych.
- Trzech zatrzymanych decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych pod zarzutem posiadania i handlu narkotykami. Pozostałych pięciu pozostanie pod dozorem policji. Za posiadanie i sprzedawanie narkotyków nieletnim grozi do 5 lat więzienia - mówi podkom. Wira-Kokłowska i zapowiada, że to nie koniec śledztwa.
Sukces z rysą?
Sukces policji jest niewątpliwy, bo wciąganie w narkotyki nieletnich to wyjątkowe paskudztwo, ale na sprawie cień kładzie relacja jednego z zatrzymanych. Chłopak wraz z ojcem przyszli do naszej redakcji poskarżyć się na funkcjonariuszy. - Syna policja zabrała z domu o 6 rano, a choć jest niepełnoletni nawet mnie o tym nie poinformowano - mówi Krzysztof M., ojciec 17-letniego Damiana zatrzymanego przez chełmskich policjantów. - Przez wiele godzin nie miałem pojęcia, co się z nim dzieje i o co chodzi. Na policji nikt ze mną nie chciał rozmawiać. Chłopak przesiedział tam 36 godzin. Ale to nic w porównaniu do tego, co zobaczyłem, gdy go wypuścili...
Ojciec nie ma wątpliwości, że policjanci siłą wymuszali na jego synu zeznania. - Nie mam powodów nie wierzyć Damianowi. On ledwie mógł chodzić, tak ma poobijane pięty - mówi M. i pokazuje na stopy syna. - Chłopak był przerażony. Mówił, że bito go pałką po piętach i kazano klęczeć z rękami w górze, aż się przyznał i podpisał zeznanie zgodne z tym, co zeznał wcześniej jego zatrzymany kolega - Piotra W. z Macoszyna.
Słowa ojca potwierdza 17-letni Damian. Dodaje, że owszem „przypalał” z kolegami, ale o handlowaniu narkotykami nic nie wie.
- Jak zawieziono mnie na komendę do Chełma, od razu kazano mi mówić o kolegach i narkotykach. Kiedy się ociągałem, dwaj policjanci, którzy mnie przesłuchiwali, kazali mi zdjąć buty, klęknąć na krześle i bili pałką po piętach - opowiada Damian. - Pokazywali kartkę z przesłuchaniem Piotrka i krzyczeli, bym powiedział to samo. Tak bolało, że przestraszony podpisałem, co chcieli. Ale to nieprawda. Niczym nie handlowałem.
Ojciec chłopaka zapowiada, że złoży oficjalną skargę na funkcjonariuszy do komendanta i złoży doniesienie na prokuraturę o pobiciu syna i wymuszaniu zeznań. - Chłopaka pobito, zastraszano, a do tego zabrano z domu bez mojej wiedzy. Nie zostawię tak tego - mówi ociec.
- Jeżeli takowa skarga wpłynie, będziemy drobiazgowo wyjaśniać wszystkie okoliczności. Mamy mocne dowody, a sprawa jest rozwojowa - odpowiada mł. insp. Zbigniew Grochmal, komendant chełmskiej policji, który podkreśla, że funkcjonariusze znają swoje uprawienia oraz konsekwencje za ich naruszenie i wątpi, by mimo policjanci poważyli się naruszyć przepisy.
Pozostali nasi rozmówcy, którym przedstawiliśmy relacje Damiana M., oceniają je różnie. Jedni mówią, że jeśli chłopak w komendzie rzeczywiście przeżył to, co opowiada, to rzecz karygodna. Ale nie brakowało też głosów, że ze sprawcami zła nie należy się patyczkować. - Jeśli taki diler dostanie wycisk, to może więcej nie będzie już tego robił, bo przecież nie odstraszy go kara w zawiasach, albo grzywna, którą faktycznie zapłacą jego rodzice. Kiedyś z przestępcami nie obchodzono się jak z jajkiem i był respekt dla prawa i dla policji. A teraz? - usłyszeliśmy od ojca chełmskiego gimnazjalisty. - Przez takich łobuzów nasze dzieci mają kontakt z narkotykami. Popieram policję.
- Ale jeśli wycisk dostanie ktoś całkiem niewinny. Stosowanie przez policję takich metod jest niedopuszczalne - pytają inni?
Wojciech Zakrzewski
 Odsłon: 1286
1. do firmy Napisał(a) emeryt, 06-02-2010 12:11 JP i CHWDP matki powinny was wyskrobać
|
2. Napisał(a) jp chwdp, 06-02-2010 10:39 zal mi polici chwdp...jp
|
3. Napisał(a) JP !!!, 05-02-2010 14:24 Jebać te policyjne K...WY!!!!!!!!!!.Potrafią tylko bić niedoroby!!!!!.Mieli przej**ane jak byli młodzi a teraz się wyżywają w tych swoich burdelach miejskich!!!.....CHWDP!!!!!!!.
|
4. Napisał(a) paweł z batorego, 04-02-2010 17:47 Ale durny ojciec, jak by był mądry to by wpieprzył gnojowi i bardziej go pilnował
|
5. mądry tatuś Napisał(a) janek, 04-02-2010 16:12 bardzo dobrze jak tak to rżną cwaniaków "ziomale"a wpi***ol to z płaczem do tatusia poleciał a ten zamiast poprawić broni go
|
6. Marihuana Napisał(a) Mateusz, 04-02-2010 11:36 Popieram chłopaka! Nie dość że jest nie winny to teraz ma przej**ane na mieście i wogule k***a... Zniszczyli chłopakowi życie a jest nie winny k***a... Pierdolona policja nadużywa swoich praw... Byłem świadkiem nadużycia i wiem do czego te k***y są zdolne...
|
7. Napisał(a) wicher, 15-12-2009 08:09 kolejny niewinny
| |