Policja (roz)biła dilerów
10.12.2009.

To niewątpliwie jeden z ważniejszych ostatnio sukcesów chełmskiej policji. Wywiadowcy rozpracowali siatkę młodych dilerów, sprzedających uczniom narkotyki. Zatrzymano kilku młodzieńców podejrzewanych o rozprowadzenie w Chełmie i ościennych gminach aż kilku kilogramów towaru. Gratulujemy. Pojawiła się jednak wątpliwość, czy podczas akcji „zdejmowania” podejrzanych i ich przesłuchiwania nie doszło do naruszenia uprawień.

Zamiast siedzieć na lekcjach, chodzili na wagary, „nakręcając się” amfetaminą, ekstazą i marihuaną. Przy okazji robili interesy, sprzedając nadwyżkę narkotyków innym uczniom.
- To może jednorazowo nie były duże sumy, bo za jednego skręta z marihuaną płaciło się 10 zł, ale obrót był naprawdę spory - mówi jeden z policyjnych wywiadowców. - Narkotyki sprzedawali głównie kolegom z klasy i szkoły, ale docierali również poza Chełm.
W ciągu ostatniego tygodnia policjanci zatrzymali osiem osób, w większości uczniów jednego z chełmskich techników. To właśnie pod szkołą przy ul. Batorego, zdaniem wywiadowców, kwitł handel narkotykami. Przez kilka miesięcy młodzi dilerzy czuli się bezkarni, aż w sprawę wdali się policjanci.

REKLAMACzytaj dalej ↓


Taki niewinny handelek
- Do pierwszych zatrzymań doszło jeszcze w poniedziałek, 30 listopada - mówi podkom. Aneta Wira-Kokłowska, rzecznik chełmskiej policji. - Policjanci znaleźli narkotyki przy zatrzymanych, w ich mieszkaniach i w specjalnych skrytkach. W sumie do depozytu trafiło ok. 25 gramów marihuany. Ale ilość narkotyków, w tym amfetaminy i ekstazy, którą wprowadzili do obrotu, była dużo większa. Teraz ją szacujemy.
Jak to możliwie, żeby przez tyle miesięcy spokojnie handlowano narkotykami pod szkołą? - Młodzież traktowała to jako zabawę, możliwość popisania się przed znajomymi, sposób na wagary - mówi prowadzący sprawę prokurator. - Być może ci młodzi chłopcy nie do końca zdawali sobie sprawę jak poważne popełniają przestępstwo. „Czy rodzice się dowiedzą?” - to było ich pierwsze pytanie zadane w prokuraturze.
Narkotyki były rozprowadzane przede wszystkim wśród rówieśników, ale sieć odbiorców mogła być bardzo szeroko, bo z policyjnych ustaleń wynika, że zatrzymani uczniowie technikum sprzedawali również narkotyki swoim znajomym z miejscowości w powiecie chełmskim i włodawskim, skąd pochodzi większość z podejrzanych.
- Trzech zatrzymanych decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych pod zarzutem posiadania i handlu narkotykami. Pozostałych pięciu pozostanie pod dozorem policji. Za posiadanie i sprzedawanie narkotyków nieletnim grozi do 5 lat więzienia - mówi podkom. Wira-Kokłowska i zapowiada, że to nie koniec śledztwa.

Sukces z rysą?
Sukces policji jest niewątpliwy, bo wciąganie w narkotyki nieletnich to wyjątkowe paskudztwo, ale na sprawie cień kładzie relacja jednego z zatrzymanych. Chłopak wraz z ojcem przyszli do naszej redakcji poskarżyć się na funkcjonariuszy. - Syna policja zabrała z domu o 6 rano, a choć jest niepełnoletni nawet mnie o tym nie poinformowano - mówi Krzysztof M., ojciec 17-letniego Damiana zatrzymanego przez chełmskich policjantów. - Przez wiele godzin nie miałem pojęcia, co się z nim dzieje i o co chodzi. Na policji nikt ze mną nie chciał rozmawiać. Chłopak przesiedział tam 36 godzin. Ale to nic w porównaniu do tego, co zobaczyłem, gdy go wypuścili...
Ojciec nie ma wątpliwości, że policjanci siłą wymuszali na jego synu zeznania. - Nie mam powodów nie wierzyć Damianowi. On ledwie mógł chodzić, tak ma poobijane pięty - mówi M. i pokazuje na stopy syna. - Chłopak był przerażony. Mówił, że bito go pałką po piętach i kazano klęczeć z rękami w górze, aż się przyznał i podpisał zeznanie zgodne z tym, co zeznał wcześniej jego zatrzymany kolega - Piotra W. z Macoszyna.
Słowa ojca potwierdza 17-letni Damian. Dodaje, że owszem „przypalał” z kolegami, ale o handlowaniu narkotykami nic nie wie.
- Jak zawieziono mnie na komendę do Chełma, od razu kazano mi mówić o kolegach i narkotykach. Kiedy się ociągałem, dwaj policjanci, którzy mnie przesłuchiwali, kazali mi zdjąć buty, klęknąć na krześle i bili pałką po piętach - opowiada Damian. - Pokazywali kartkę z przesłuchaniem Piotrka i krzyczeli, bym powiedział to samo. Tak bolało, że przestraszony podpisałem, co chcieli. Ale to nieprawda. Niczym nie handlowałem.
Ojciec chłopaka zapowiada, że złoży oficjalną skargę na funkcjonariuszy do komendanta i złoży doniesienie na prokuraturę o pobiciu syna i wymuszaniu zeznań. - Chłopaka pobito, zastraszano, a do tego zabrano z domu bez mojej wiedzy. Nie zostawię tak tego - mówi ociec.
- Jeżeli takowa skarga wpłynie, będziemy drobiazgowo wyjaśniać wszystkie okoliczności. Mamy mocne dowody, a sprawa jest rozwojowa - odpowiada mł. insp. Zbigniew Grochmal, komendant chełmskiej policji, który podkreśla, że funkcjonariusze znają swoje uprawienia oraz konsekwencje za ich naruszenie i wątpi, by mimo policjanci poważyli się naruszyć przepisy.
Pozostali nasi rozmówcy, którym przedstawiliśmy relacje Damiana M., oceniają je różnie. Jedni mówią, że jeśli chłopak w komendzie rzeczywiście przeżył to, co opowiada, to rzecz karygodna. Ale nie brakowało też głosów, że ze sprawcami zła nie należy się patyczkować. - Jeśli taki diler dostanie wycisk, to może więcej nie będzie już tego robił, bo przecież nie odstraszy go kara w zawiasach, albo grzywna, którą faktycznie zapłacą jego rodzice. Kiedyś z przestępcami nie obchodzono się jak z jajkiem i był respekt dla prawa i dla policji. A teraz? - usłyszeliśmy od ojca chełmskiego gimnazjalisty. - Przez takich łobuzów nasze dzieci mają kontakt z narkotykami. Popieram policję.
- Ale jeśli wycisk dostanie ktoś całkiem niewinny. Stosowanie przez policję takich metod jest niedopuszczalne - pytają inni?
Wojciech Zakrzewski

Logo Nowy Tydzień


Odsłon: 1286

  Komentarz (7)
Komentarz RSS
1. do firmy
Napisał(a) emeryt, 06-02-2010 12:11
JP i CHWDP matki powinny was wyskrobać
2. Napisał(a) jp chwdp, 06-02-2010 10:39
zal mi polici chwdp...jp
3. Napisał(a) JP !!!, 05-02-2010 14:24
Jebać te policyjne K...WY!!!!!!!!!!.Potrafią tylko bić niedoroby!!!!!.Mieli przej**ane jak byli młodzi a teraz się wyżywają w tych swoich burdelach miejskich!!!.....CHWDP!!!!!!!.
4. Napisał(a) paweł z batorego, 04-02-2010 17:47
Ale durny ojciec, jak by był mądry to by wpieprzył gnojowi i bardziej go pilnował
5. mądry tatuś
Napisał(a) janek, 04-02-2010 16:12
bardzo dobrze jak tak to rżną cwaniaków "ziomale"a wpi***ol to z płaczem do tatusia poleciał a ten zamiast poprawić broni go
6. Marihuana
Napisał(a) Mateusz, 04-02-2010 11:36
Popieram chłopaka! 
Nie dość że jest nie winny to teraz ma przej**ane na mieście i wogule k***a... 
Zniszczyli chłopakowi życie a jest nie winny k***a... 
Pierdolona policja nadużywa swoich praw... 
Byłem świadkiem nadużycia i wiem do czego te k***y są zdolne...
7. Napisał(a) wicher, 15-12-2009 08:09
kolejny niewinny
Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, by reklamować swoją witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', że widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w Twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisano zły kod bezpieczeństwa.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach portalu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Nim opublikujesz komentarz, zastanów się, czy jest on zgodny z zasadami dobrego wychowania i czy nie narusza dóbr osobistych innych osób. Pamiętaj, że zgodnie z art. 212 k.k. i art. 216 k.k. za przestępstwa zniesławienia i znieważenia grozi kara grzywny, kara ograniczenia lub pozbawienia wolności. Szanujmy się wzajemnie i nie zapominajmy, że internet jest częścią przestrzeni publicznej.

Imię:
Tytuł:
Komentarz:

Kod:* Code
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Reklama

Ogłoszenia

Polecane wideo