Repertuar DKF
03.02.2012.

Zobacz, jakie filmy przygotował dla Ciebie Dyskusyjny Klub Filmowy „Rewers”. W repertuarze na luty i marzec z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie! Zapraszamy serdecznie!

 

Z cyklu: Miłość i Śmierć: „Chrzest” reż. Marcin Wrona
13 lutego - godzina 18.00 - gość specjalny ADAM WORONOWICZ

"Chrzest" to druga pełnometrażowa fabuła reżysera młodego pokolenia Marcina Wrony. Akcja filmu toczy się w środowisku przestępczym i opowiada o próbie ucieczki od zła. Scenariusz został oparty na kanwie prawdziwej historii chłopaka z polskiej prowincji, który po kryminalnym epizodzie w swoim rodzinnym miasteczku, trafia do Warszawy. Michał (w tej roli Wojciech Zieliński) liczy na zmianę swojego losu i ucieczkę z przestępczego środowiska. Niestety ciąży na nim wyrok mafii, w obliczu którego desperacko poszukuje sposobu, by ocalić swą rodzinę. Kilka dni przed chrztem dziecka zaprasza dawnego przyjaciela, który ma zostać ojcem chrzestnym. Cele Janka (Tomasz Schuchardt) są zupełnie inne, chce być taki jak kiedyś Michał. Imponuje mu dawny kryminalny świat Michała, z którego ten już dawno uciekł i chce żyć po "drugiej stronie". W trakcie historii odbędzie się "walka o duszę" Janka, między Michałem, a szefem gangu (Adam Woronowicz). Tekst scenariusza zawiera religijne odniesienia do tematu "zaprzedania duszy" i rytualnej ofiary. Kameralna historia splata losy trójki bohaterów niczym w tragedii antycznej, prowadząc do nierozwiązywalnego konfliktu z siłami dobra i zła. (www.filmweb.pl)

Z cyklu: Miłość i Śmierć: „Pogorzelisko” - reż. Denis Villeneuve
27 lutego - godzina 18.00

Nie ma bardziej przerażających historii niż konflikty wewnątrzpaństwowe, wojny domowe, gdzie sąsiad staje przeciwko sąsiadowi. W takich warunkach tragedie namnażają się, jak wirusy, a cierpienia, jakich dostarczają, przenoszą się na kolejne pokolenia. Tak stało się z Libanem, kiedyś perłą Bliskiego Wschodu, dziś pogorzeliskiem, pełnym broczących krwią ran.

Nawal Marwan pochodziła z chrześcijańskiej rodziny mieszkającej na południu Libanu. Popełniła mezalians i zakochała się w palestyńskim uchodźcy. Jej ukochany został zabity, ona ledwo uniknęła śmierci. Ta miłość, jak w antycznej tragedii, stała się początkiem drogi przez piekło. Już wkrótce bowiem Liban zamienił się w arenę zmagań wojennych, a Nawal, szukając swego zaginionego syna, trafia w sam środek zdarzeń.

O swoim losie kobieta milczała przez wiele, wiele lat. Dwójka jej dzieci, bliźnięta Jeanne i Simon, zostanie zmuszona do odkrywania prawdy o matce, kiedy ta zostanie złożona do grobu, a oni pozostaną z zaskakującym testamentem do wykonania. Dla nich również będzie to podróż przez piekło, która przekreśli wszystko, co wiedzą o sobie i swoim życiu. Choć dotknie ich ledwie echo cierpień matki, z trudem wytrzymają świadomość prawdy. Ta bowiem boli. O wyzwoleniu nie ma mowy, no chyba że jest się trupem.

Denis Villeneuve pozytywnie zaskoczył mnie tym filmem. Tragedia, o której opowiada byłaby szokująca nawet w telenoweli, w kinie robi zaś piorunujące wrażenie, zwłaszcza kiedy zostaje tak opowiedziana. "Pogorzelisko" jest jak przekładaniec. Na przemian pojawiają się fragmenty historii Nawal i jej dzieci. Powoli, krok po kroku odkrywamy bezmiar bólu, krzywdy i tęsknoty. Villeneuve tak sprytnie wszystko prezentuje, że widz z trudem może pozostać obojętny na rozgrywającą się na jego oczach tragedię. Do tego wszystkiego narracja reżysera jest dość chłodna, bezosobowa, co jeszcze bardziej eksponuje ból bohaterów.

Na szczególne uznanie zasługuje Lubna Azabal, którą mogliśmy oglądać czy to w "Exils" czy w "Paradise Now". U Villeneuve'a gra głównie twarzą, ale za to jak! Te skupione, wypełnione tęsknotą oczy przewiercają widza na wylot. Mocna kreacja w bardzo dobrze napisanej roli. Brawo.(www.filmweb.pl)

Z cyklu Kontynent Rosja: „Ładunek 200" - reż. Aleksiej Bałabanow
12 marca - godzina 18.00

Jest rok 1984. Andropow nie żyje, trwa wojna w Afganistanie. Imperium zaczyna się sypać. Wszędzie pojawiają się oznaki rozkładu, ludzie zamieszkujący ZSRR już dawno są martwi. Teraz rozpaczliwie próbują zmartwychwstać, rzucając się w przepaść. Ślepo wierzą w to, że kiedy sięgną dna, będą mogli się podnieść. Umierający świat przypomina jednak niekończącą się otchłań. Nie ma od czego się odbić, pozostaje tylko liczyć na cud. I cud się zdarzył. Ze zgnilizny rodzi się nowa, uśmiechnięta i zadowolona z siebie Rosja, gdzie Bogiem są pieniądze.

Aleksei Balabanov chciał się ponoć "Ładunkiem 200" rozliczyć z sentymentem Rosjan za minionymi czasami. Jeżeli tak, to z całą pewnością mu się udało. Dawno już nie było (no może z wyjątkiem "Import/Eksport", ale to jednak inne kino) tak przerażającego i przede wszystkim odstręczającego obrazu rozpadu, marazmu i obojętności. Obraz twórcy znakmoitego "Brata" to jednak coś dużo więcej niż pocztówka znad przepaści – to dostojewszczyzna w stanie czystym.

W prowincjonalnym miasteczku zostaje porwana córka miejscowego notabla. Śledztwo w tej sprawie (właściwie we własnej) prowadzi upiorny milicjant. Równolegle do historii, która pozornie kojarzyć się może ze znakomitym filmem Elio Petri "Śledztwo w sprawie obywatela poza wszelkim podejrzeniem", pewien profesor naukowego ateizmu doświadcza rzeczy i ludzi, które każą mu się otworzyć na Boga. Tyle że Boga i duszy za bardzo nie widać. Widać za to wszechogarniający syf i kursujące samoloty z tytułowym ładunkiem - trupami wracającymi z Afganistanu.

Film Balabanowa nie kokietuje obrazem, nie chcę się podobać, ale nie jest też przeraźliwie sterylny jak wspominany obraz Seidla. Mimo całej dotkliwości przedstawionego świata reżyser zachowuje wobec niego dystans. Nie ma mrugnięć okiem, ale nie ma i epatowania. Ot, po prostu takie życie, taki kraj i nic ponad to.

Największą siłą "Ładunku 200" jest wielowymiarowość bohaterów i opowiadanej historii. Można ją czytać politycznie i tak interpretować konkretne postaci; można też metaforycznie jako pewne postawy wobec Boga (czy raczej jego braku). Za każdym razem jednak postacie nie redukują się do czystych figur, ale są pełnowartościowymi osobami. Na kilometr wieje tutaj przetrawionym i twórczo wykorzystanym dorobkiem autora "Biesów". W przeciwieństwie jednak do Dostojewskiego brak tu możliwości, a nawet nadziei odkupienia.

Dzieło Balabanova nie jest filmem łatwym i lśniącym błyskotkami. Jest za to obrazem, który każdego weźmie pod but. Czasami jednak taki kop jest bardziej potrzebny i twórczy niż tysiące uśmiechów i poklepywań po plecach. (www.filmweb.pl)

Z cyklu Kontynent Rosja: „9 Kompania” - reż. Fiodor Bondarczuk
26 marca - godzina 18.00

Wstrząsająca, zrealizowana z ogromnym rozmachem, ekranizacja rosyjskiej kampanii wojennej w Afganistanie. Wielki hit w Rosji - w ciągu dwóch pierwszych tygodni wyświetlania film obejrzało 3,8 mln widzów! Rok 1988. Młodzi żołnierze sowieckiej armii przeniesieni zostają z obozu szkoleniowego w samo centrum wojennej zawieruchy w Afganistanie. Tam otrzymują zadanie utrzymania wzgórza 3234, jednak wyniszczające ataki partyzantów afgańskich dziesiątkują oddział. Zdesperowani żołnierze błagają dowództwo o pomoc. Odsiecz jednak nie nadchodzi. Skazani są tylko na siebie.... Film oparty na prawdziwej historii. [Opis dystrybutora]

DKF

REKLAMACzytaj dalej ↓


Odsłon: 706

  Komentarz (4)
Komentarz RSS
1. Napisał(a) UWAGA, 05-02-2012 14:05
te filmy są tylko dla ludzi o odpornej psychice, to mocne kino. polecem
2. ZAPRASZAMY
Napisał(a) dkf, 05-02-2012 13:33

3. Wow! Polecam
Napisał(a) Al, 04-02-2012 12:29
Kino, które mi pogniotło czapkę!
4. Napisał(a) ruskie filmy, 04-02-2012 10:01
świetny wybó i decyzja, takich filmów nie pokazuje żadne kino w regionie, BRAWO!!!
Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, by reklamować swoją witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', że widzisz poprawny kod zabezpieczeń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w Twojej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłać zawartości prawdopodobnie wpisano zły kod bezpieczeństwa.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach portalu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Nim opublikujesz komentarz, zastanów się, czy jest on zgodny z zasadami dobrego wychowania i czy nie narusza dóbr osobistych innych osób. Pamiętaj, że zgodnie z art. 212 k.k. i art. 216 k.k. za przestępstwa zniesławienia i znieważenia grozi kara grzywny, kara ograniczenia lub pozbawienia wolności. Szanujmy się wzajemnie i nie zapominajmy, że internet jest częścią przestrzeni publicznej.

Imię:
Tytuł:
Komentarz:

Kod:* Code
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

 

Reklama

Ogłoszenia

Polecane wideo