|
Skarga na dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 9 Alicję Grzywacz. Rodzice żalą się, że uczęszczające do placówki dzieci nie są dobrze traktowane. Dyrektor zaprzecza i zapewnia, że wszystkie maluchy mają w przedszkolu należytą opiekę. Alicja Grzywacz dyrektorem Przedszkola Miejskiego nr 9 w Chełmie jest od września 2009 r. Nie po raz pierwszy kieruje tą placówką. Na jej czele stała przez sześć lat - do 2004 roku.
Z przedszkolem jest związana od 18 lat. Uchodzi za doświadczonego nauczyciela i dobrego dyrektora. Dlatego też nauczyciele z niedowierzaniem przyjęli informację o skardze, jaka wpłynęła do naszej redakcji na Alicję Grzywacz. Niektórzy rodzice żalą się, że w placówce dzieci nie są należycie traktowane: - Nauczycielki sprawiają wrażenie, że chciałyby uczyć dzieci spokojne, cicho siedzące, a może nawet umiejące już czytać i pisać - uważa jeden z rodziców. - W dodatku, choć przedszkole pracuje do godziny siedemnastej, każe się nam zabierać dzieci najpóźniej do 16.30. Niektórzy z nas pracują dłużej i nie mogą odebrać dzieci wcześniej. O metodach wychowawczych i uwagach do naszych dzieci mówi się nam w korytarzu w obecności innych rodziców. Do przedszkola uczęszczają też dzieci niepełnosprawne, na które placówka dostaje wyższe dofinansowanie. Niestety, te dzieciaki nie mają należytej opieki. Powinny integrować się z dziećmi zdrowymi, a tego nie robią. Dzieci niepełnosprawne nie są zabierane na wycieczki. […]
Alicja Grzywacz jest zaskoczona skargą rodziców. - Te zarzuty są nieprawdziwe - mówi. - Staramy się pracować najlepiej, jak potrafimy. Nie zdarzyło się, aby ktokolwiek upomniał rodziców, że za późno przychodzą po dzieci. Często zdarza się, że maluchy są odbierane przed siedemnastą i nikt z tego powodu nie skarży się. Byłam przekonana, że rodzice są zadowoleni ze świadczonych przez nasze przedszkole usług, a potwierdzeniem na to są dowody sympatii od wielu mam i tatusiów, a nawet babć i dziadków. Zdaję sobie sprawę, że zawsze gdzieś będą osoby, którym coś nie odpowiada. Szkoda więc, że rodzice z tymi uwagami nie przyszli do mnie. Dyrektor Grzywacz zapewnia, że dzieci w przedszkolu mają świetną opiekę. - Nie ma tak, że gdy idziemy na wycieczki, dzieci niepełnosprawne zostają w przedszkolu. Ostatnio nasze sześciolatki były zaproszone do ZSO nr 3 i na to spotkanie poszły również dzieci niepełnosprawne. Ale czasami zdarza się, że dzieci na wyjścia w obce miejsca reagują stresem, i źle to znoszą. Będę chciała spotkać się z rodzicami i wszystkie wątpliwości wyjaśnić. (ps)
 Odsłon: 1847
1. Napisał(a) greg, 03-04-2010 17:43 W PRZEDSZKOLU NR.11 JEST PODOBNIE PANIE ROZMAWIAJĄ Z RODZICAMI NA KORYTARZU W SZATNI,ZAMIAST UMÓWIĆ SIĘ CHODĆBY NA INNY DZIEŃ, KIEDY DZIECI WYCHODZĄ NA SPACER NIK NIE ZWRACA UWAGI NA TO IŻ NIEKTÓRE SĄ PRZEZIĘBIONE I NIE POWINNY WYCHODZIĆ NA SPACER A POWINNE PANIE POZOSTAWIĆ TAKIEGO MALUCHA Z INNĄ GRUPĄ A NIE KAZAĆ RODZICOM NIE PRZYPROWADZAĆ DZIECKA BO JEST CHORE.
|
2. Napisał(a) zet, 30-03-2010 16:14 Dobra postawa tej dyrektorki - jest problem to wyjaśniać go z tym kto go stwarza, a dopiero później ze zwierzchnikami. Inaczej to takie samo sk... jak dzwonienie od razu po policję, gdy sąsiad za głośno słucha muzyki, zamiast próbować się dogadać najpierw z nim.
|
3. Napisał(a) mama, 30-03-2010 12:45 nie wiem o co chodzi,ale chyba niektorym rodzicom poprzewracalo sie troche w glowkach lub chodzi o jakies walki polityczne.moim zdaniem przedszkle jest ok.
| |