|
Starosta chełmski Kazimierz Stocki wydał swoim pracownikom okólnik, regulujący zasady współpracy z mediami. W zasadzie z jedną zasadą: bez wiedzy i zgody starostów żadna informacja z urzędu wyjść nie może. Regułę wprowadzono podobno dla poprawy polityki informacyjnej powiatu. Oj, chyba nie tędy droga.
Pismo z wytycznymi trafiło niedawno do wszystkich urzędników powiatu i pracowników podległych jednostek organizacyjnych. A wkrótce potem do nas z adnotacją jednego z pracowników jak wygląda wolność słowa u starosty.
Okólnik zawiera zasady kontaktów z mediami w zakresie udostępniania informacji publicznej (sic!). W sprawach kontaktu powiat i jednostki podległe mogą reprezentować wyłącznie starosta lub wicestarosta. Bez upoważnienia starostów nikt nie może udzielać dziennikarzom żadnych informacji ani ustnych, ani pisemnych. Pracownicy nie mogą udzielać wywiadów, udostępniać zdjęć, dokumentów i wysyłać maili.
Nawet dyrektorzy wydziałów starostwa i szefowie podległych jednostek nie mogą dowolnie rozmawiać z dziennikarzami. Można im co prawda przekazywać bez upoważnienia informacje dotyczące szczegółowych zadań powierzonych kierowanym przez nich komórkom organizacyjnym, ale szybko muszą się wyspowiadać przełożonym i inspektorowi z Wydziału Rozwoju Gospodarczego o czym rozmawiali i jakie udzielili informacje.
Starosta ustalił wykaz osób, które po upoważnieniu mogą udzielać informacji mediom. Ale treść informacji musi być wcześniej zatwierdzona przez starostę lub wicestarostę, ewentualnie wyznaczoną przez nich osobę.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że starosta próbuje ograniczyć wolność słowa swoim pracowników a nawet cenzurować niewygodne wypowiedzi dotyczące przecież informacji publicznej, która powinna być ogólnie dostępna i to nie tylko dla dziennikarzy.
Sam Kazimierz Stocki nic złego w wytycznych nie widzi. - Takie przyjęliśmy zasady i to obowiązuje - stwierdził.
Starosta nie obawia się, że przylgnie do niego łatka cenzora i twierdzi, że nikomu nie ogranicza wolności słowa. - W wytycznych wyraźnie zapisano, w jaki sposób można kontaktować się z mediami - mówi.
Podobno K. Stocki wydanym okólnikiem chciałby zatamować wycieki niewygodnych informacji. Ale te przecież nigdy nie trafiają do dziennikarzy oficjalną drogą. Najwyraźniej ktoś źle doradza staroście.
 Odsłon: 1143
1. cenzor sięga gdzie wzrok nie siega.. Napisał(a) alegoria, 08-12-2009 10:12 Cenzor wszystko widzi, nawet to co niewidoczne......!!!!
|
2. Napisał(a) dj, 29-11-2009 21:45 Czyżby COŚ ukrywał?
|
3. cenzor Napisał(a) marek, 28-11-2009 20:57 gorzej to żyd
|
4. Napisał(a) stachu, 28-11-2009 17:52 a ten drugi starosta, czy tam wicestarosta to też dziecko ZSL u czy tam ZSMP???
|
5. cenzor Napisał(a) marek, 28-11-2009 16:19 zostały mu te straszne nawyki i w tym problem. W europie aparatczyk PZPR nie może piastować stanowisk kierowniczych.
|
6. Napisał(a) lulek, 27-11-2009 19:57 dajcie spokój panu Stockiemu, przecież nie jest ważne jak zaczynał, ważne jest żeby już skończył bumelkę
|
7. cenzor Napisał(a) marek, 27-11-2009 19:03 tak przepraszam to ta sama swołocz ,.Jedna w mieście druga na wsi .A on działał w mieście
|
8. zsmp Napisał(a) krzyś, 27-11-2009 19:00 chyba polskiej
|
9. cenzor Napisał(a) marek, 27-11-2009 18:58 zsmp to przybudówka polskiej zjednoczonej partii robotniczej. ZWIĄZEK SOCJALISTYCZNEJ MŁODZIEŻY WIEJSKIEJ. Stocki był jej aktywistą
|
10. Napisał(a) młody, 27-11-2009 14:59 Co to jest zsmp?
|
11. Napisał(a) zbych, 26-11-2009 07:57 Co się czepiacie to tylko daleko idąca CZUJNOŚC REWOLUCYJNA
|
12. cenzor Napisał(a) marek, 25-11-2009 21:35 stocki to aparatczyk z zsmp przybudówki pzpr.Biegal w czerwono bialym krawacie po komitetach gminnych partii
|
13. to se ne vrati Napisał(a) doktór, 25-11-2009 19:50 "Okólnik zawiera zasady kontaktów z mediami w zakresie udostępniania informacji publicznej" ... jak w starym dobrym Komitecie Wojewódzkim PZPR, której partią satelicką było ZSL, obecnie PSL... stara partyjna szkoła
| |