|
Normalny dzień. Wchodzisz do Empiku, a za tobą garstka śmiejących się osób. Niby nic, ale przykuwają twoją uwagę, gdyż od razu kierują się w stronę gazet. Podążasz niepewnie za nimi, a tam... Regalik z mangami. Boisz się podejść, ale po ich wyjściu sięgasz po jedną z tych dziwnych książeczek.
Tak mogłaby się zacząć historia pt. „Moje spotkanie z mangą”. Tylko co potem? Biorąc książeczkę (która okazuje się w końcu komiksem) nie wiemy jeszcze, że jest mangą. Ba! Prawdopodobnie nawet nie umiemy jej dobrze otworzyć. Dlatego właśnie powstał ten artykuł - aby niedoświadczonych naprowadzić, a świadomym przypomnieć parę oczywistości.:)
Zacznę od tego, jak czytać mangę. Jeśli któryś z naszych kolegów jest mangowcem i przypadkiem ma przy sobie jeden z komiksów, proszę, nie mów, że też widziałeś tą chińską śmieszną bajkę... Dla własnego dobra. Po pierwsze: nie chińska, a japońska. Po drugie: na pewno nie bajka. Mało kto nie interesujący się tym tematem wie, że mangi klasyfikujemy tak jak filmy czy książki. Mamy horrory, opowieści o pięknej miłości, mocną akcję czy nawet westerny. Istnieją też opowieści przeznaczone tylko dla dorosłych (tzw. seineny), w którym trup ściele się gęsto, a sceny aktów płciowych nie są cenzurowane (aczkolwiek takich tytułów za wiele nie zobaczycie na mangowych półkach w księgarniach). Ale miało być o czytaniu mangi... Kiedy już dostaniemy do swojej ręki dany komiks, otwieramy go z drugiej strony niż normalne książki, po czym staramy się przeczytać pierwsze kadry. I tu znów niespodzianka, gdyż nasi bracia Azjaci czytają od prawej do lewej. Powstaje problem: „który dymek najpierw?”. Otóż dymki rozpatrujemy pod względem wielkości i położenia. Faktem jest, że tekst w lewym górnym rogu będzie pierwszy, zaś w prawym dolnym - ostatni. I to chyba tyle z instrukcji. Zajmijmy się następną kwestią.
„Mangowiec” - to słowo obejmuje dużą grupę ludzi czytającą mangę, ale zarazem oglądających anime. Ha! I tu pojawia się pytanie: „czymże jest to tak zwane anime?” To nic innego jak manga ruchoma, czyli kreskówka. Na pewno każdy z nas widział kiedyś Pokemony, Dragon Ball'a czy Czarodziejkę z Księżyca, a to tylko niektóre z anime emitowanych w Polsce. Jest ich zdecydowanie za mało, chociaż czasem myślę, że to i lepiej. Oglądanie z polskim dubbingiem zabija całą kwintesencję anime, które w oryginale podkładane jest przez słodkie japońskie głosiki. Tak jak z mangami, mamy wiele rodzajów do wyboru. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Mam nadzieję, że Was zaciekawiłam i podczas kolejnej wizyty w empiku sięgniecie po te „śmieszne japońskie bajeczki”. Naprawdę warto.
Angelika „Mizu” Klimek
Odsłon: 1651
1. Napisał(a) Mizu, 15-03-2011 15:59 Dziękuję Ruda:) i bardzo chętnie pouczę^^ Przykro mi, że pod moim artykułem pojawiają się takie a nie inne uwagi, mam nadzieję, że będzie się to stopniowo zmieniać. Nie trzeba doceniać kultury japońskiej, ale nie wolno nam jej krytykować.
|
2. @AntyManga Napisał(a) Horda, 12-03-2011 21:53 Ohohoh, cóż za poziom flameu! Cóż za błyskotliwość! Pogratulować, pogratulować. Jedyny fantatyzm można dostrzeć u Ciebie. Miło, że dbasz o mnie - dobranoc. (trolling Ci średnio wychodzi, srsly).
|
3. Napisał(a) Ruda, 12-03-2011 20:09 Hmm a ja w sumie nie rozumiem dalej jak czytać tę mangę (taka jestem oporna na instrukcje obsługi), chyba będziesz mi musiała, Mizu, udzielić korepetycji ;] Fajnie piszesz :)
|
4. Napisał(a) @Horda, 12-03-2011 14:51 Tu już nie ma żadnej dyskusji. Fanatyczne dzieciaki wymiękły. Ty podajesz frazesy. Cytat z "kogośznanego" nie robi na mnie wrażenia. Idź spać.
|
5. @AntyManga Napisał(a) Horda, 11-03-2011 22:41 Prawo Godwina: "Wraz z trwaniem dyskusji w Internecie, prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1".
|
6. Napisał(a) 12345, 11-03-2011 14:16 Właśnie wyjaśniło się dlaczego Japończycy tworzą takie bzdury - oni mają trzęsienia ziemi! :D
|
7. Napisał(a) Erik Ravn, 11-03-2011 13:18 Dodam, że nasza cecha narodowa - zawiść, tworzy niepotrzebne spory. No bo jak banda małolatów może zajmować się japońskimi komiksami?!- zapyta przeciętny szarak pozbawiony jakichkolwiek zainteresowań...
|
8. Mizu zgadzam się z Tobą Napisał(a) Erik Ravn, 11-03-2011 13:16 Sam nie jestem fanem mangi, ale cieszy fakt, że młodzi Chełmianie potrafią się zorganizować i rozwijać wspólne zainteresowania. Tak trzymać i powodzenia mangowcy!
|
9. Napisał(a) Mizu, 11-03-2011 12:48 A ja nie do końca rozumiem o co powstaje spór. Napisałam ten artykuł by zachęcać do czytania mangi, gdyż mamy naprawdę nie wielki rynek japońskiej kultury w Polsce. Czytam polskie książki (fantastyka polska jest po prostu genialna) i polskie komiksy (i to nie tylko te wzorowane na stylu mangowym). I nie zgodzę się z tym, że nie znam polskiej kultury, literatury czy komiksu. Prawda jest taka, że w Japonii manga nie jest uznawana za arcydzieło i raczej tak zwanych otaku (czyli fanów tego gatunku rysunków) się nie lubi. I jeśli mówimy o większości społeczeństw to jest tak jak powiedziałeś cudze chwalicie swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie. Ale przecież od każdej reguły znajdzie się mnóstwo wyjątków. Samo to, że powstał klub fantastyki na terenie naszego miasta oznacza, że nie cała młodzież to "dresy" i "chuligani", którzy by nic nie robili tylko piwo pili. A czasem próba poznania innej kultury daje nam do myślenia i pokazuje, że nasza własna też jest piękna.
|
10. Napisał(a) AntyManga, 11-03-2011 09:13 Pax Nie widzę żadnej sprzeczności w tym, że ponieważ Japończycy siedzą na tych swoich wyspach, to im przez wieki odbijało na różnych polach, więc teraz rozpaczliwie chwytają się cywilizacji zachodu, bo pozwolili na niemal całkowite zabicie własnej kultury.
|
11. Napisał(a) Pax, 11-03-2011 00:00 AntyManga - twoje dwa pierwsze komentarze na wzajem się wykluczają. W pierwszym piszesz, jak to Japonia trzyma się z daleka od cywilizacji, a w drugim już o tym, że kompletnie wsiąkła w kulturę amerykańską, czyli i ich cywilizację. Kokoro z tobą też się nie zgodzę, bo niby mają tam najniższy wskaźnik przestępstw na tle seksualnym (co do innych nie mam pewności) na świecie, ale mają bardzo duży wskaźnik samobójstw. Czy to jest moda? Może. Dla mnie osobiście nie. Zapoznałem się z mangą jakieś 8 lat temu i do tej pory staram się obejrzeć/przeczytać kilka tytułów rocznie, bo po prostu mi się to podoba i nie robię tego na pokaz. A moda, jest naśladowaniem czegoś/kogoś w celu uzyskania jakiejś korzyści. Mówisz że swojego nie znamy. Więc poleć mi jakiś komiks (bo mam nadzieję, że o tym właśnie mówisz) polski, który warto by było przeczytać, zrobię to z miłą chęcią. Jeżeli masz na myśli książki to też się nie krępuj tylko wal prosto z mostu, tytułami, które warto przeczytać, bo są po prostu dobre.
|
12. Do AntyManga Napisał(a) Obserwator, 10-03-2011 20:52 Brawo, ostatnie zdanie kapitalne i prawdziwe,jak i opis otaczającej nas rzeczywistości jest zgodny z moim rozumowaniem.
|
13. Napisał(a) AntyManga, 10-03-2011 19:03 Wystarczy obejrzeć \"Ostatniego samuraja\", żeby zobaczyć jak stracili swoją kulturę. Wystarczy popatrzyć na japońskie nastolatki, posłuchać japońskiej muzyki, pooglądać japońskie filmy, żeby zobaczyć jak bardzo zamerykanizowane są. Wystarczy pomyśleć trochę o ekonomii świata, żeby spostrzec jak bardzo zależne od siebie nawzajem są państwa. Gdzie Japonia by sprzedawała swój sprzęt i swoje samochody, gdyby nie reszta świata? No i w świetle tego gdzie ta ich samowystarczalność? Ale najbardziej rozbawiło mnie zdanie, że wszystko mamy dzięki Japonii i dodane ni z gruchy ni z pietruchy, że również dzięki Chinom :D Za dużo dziecko się mangi naczytało i pi***zieli takie same durnoty jak Japończycy? A może dziecko zapomniało, że nasza kultura wyrosła na dorobku Rzymian i Greków? Nie wspominając o historii chrześcijaństwa? Dziecko pewnie o tym nawet nie wie, bo dziecko mangę czyta... Cudze chwalicie, swego nie znacie, jak durne pały na forum gęgacie... Polacy to gęsi i swojego języka nie mają, więc z tej pustki mangę czytają...
|
14. Napisał(a) kokoro, 10-03-2011 08:40 Żyją z dala od innych cywilizacji bo oni mają wszystko swoje ... sa na tyle zaradnym, pracowitym i przede wszystkim inteligentnym narodem że nie potrzebują dobytków innych. wszystko co my mamy jest dzięki Japonii i Chinom i bądź nie bądź Japonia była stratowana doszczętnie a odrodziła się o wiele potężniejsza. Wystarczy poczytać i zobaczyć że to naród sukcesu i szczęścia.
|
15. Napisał(a) AntyManga, 10-03-2011 08:23 Japończykom to ze wszystkim się w głowach przewracało i przewraca, a to dlatego, że żyją na tych swoich wyspach z dala od normalnej cywilizacji. No bo popatrzcie: popierali hitlerowców jak Włosi (którym nota bene od grappy tak odbiło). A Japończycy... jedzą surową rybę, ba! jedzą nawet trującą rybę. Piją wino z ryżu. Mają sumo. No i stworzyli mangę, którą oczywiście trzeba czytać inaczej niż wszystko. Ja mandze podziękuję za ten właśnie ostatni fakt plus te \"wielkie-oczy-małe-usta-duże-cycki\" - bo czym niby ten wizerunek jest spowodowany? Jak dla mnie manga to kolejna moda - nudzi się niektórym to szukają egzotyki. Pozostaje tylko zacytować: cudze chwalicie, swego nie znacie.
| |