|
Leśnicy, myśliwi i strażacy ochotnicy - dzień i noc opiekują się łosiami, które udało się im ocalić na rozlewiskach Bugu pod Terespolem. Zwierzęta najprawdopodobniej przywędrowały z Białorusi. Są bardzo osłabione ale jest nadzieja, że wrócą do kniei.
O łosiach próbujących wydostać się z rozlewiska myśliwych poinformował jeden z mieszkańców przygranicznej wsi Łęgi. Widział jak pod zwierzętami załamał się lód - jak próbują się utrzymać na krze jak coraz słabsze, zrezygnowane padają. Dzięki pomocy strażaków ochotników i leśników łosie udało się je wydostać z pułapki i przewieźć do pobliskiego lasu.
Zwierzęta odpoczywają w lesie koło miejscowości Bohukały. Dostały karmę marchew, kukurydzę i siano. Lekarz weterynarii dał im zastrzyki wzmacniające witaminy i minerały.
Zwierzęta są pilnowane noc i w dzień przed bezpańskimi psami i turystami, którzy już przyjeżdżają, żeby zobaczyć łosie. Ludzie, którzy mimo silnego mrozu - dziś było tu ponad minus dwadzieścia stopni, wierzą, że łosie staną na nogi i ruszą w dalszą wędrówkę. Jeśli jednak nie będą mogły stanąć o własnych siłach zostaną przewiezione do ośrodka dla dzikiej zwierzyny gdzie będą leczone.
Łosie są pod całkowitą ochroną - są niestrudzonymi wędrowcami, nie uznającymi żadnych granic. Trudno je więc policzyć. Na terenie podległym kołu łowieckiemu Dąbrowa, w okolicach Terespola, ich liczba szacowana jest na 25 sztuk.

Odsłon: 804
1. Napisał(a) szkoda mi was, 22-02-2011 20:39 10x to samo zdjęcie przy artykule ..
| |