|
Strzały, pościg, zniszczone samochody - to nie film akcji, a opis zdarzenia, do którego doszło w nocy w centrum Puław. Pijany mężczyzna ostrzelał z broni pneumatycznej stojące na parkingu auta. Właściciele liczą straty, a sprawca jest z kratkami.
Strzały padły na ulicy Sienkiewicza w Puławach. Zaalarmowani przez mieszkańców policjanci na osiedlu zauważyli dwóch mężczyzn. Okazuje się, że sprawcy w ciągu kilkunastu minut zdołali ostrzelać siedem stojących na parkingu samochodów. Szyby w kilku autach są doszczętnie potłuczone. Ale to nie koniec, bo sprawcy biegali z bronią dookoła bloku, strzelali w drzwi klatek schodowych i w szybę osiedlowego sklepu.Mężczyźni strzelali z broni pneumatycznej, reklamowanej jako „bardzo podobna” do Beretty. W magazynku mieści się 20 śrutowych kul, prędkość, jaką osiąga nabój przy wylocie z lufy może sięgać nawet 160 m/s. Taka broń może być bardzo niebezpieczna.Pistolet jest już badany przez biegłych, wszystko wskazuje na to, że znajdą się na nim odciski palców zatrzymanego Adama W. Cały czas trwają poszukiwania drugiego ze sprawców. Mężczyznom grozi do pięciu lat więzienia. (TVP Lublin)
Odsłon: 1116
|